Sobota przed Wielkanocą zaczyna się zawsze tak samo, choć świat wokół udaje, że zmienia się szybciej niż pogoda w kwietniu, bo gdzieś między jajkiem a chrzanem,…
W Wielki Piątek świat powinien zwolnić, przyciszyć się, zamknąć na chwilę usta i posłuchać własnego sumienia, ale jak się okazuje, nie dotyczy to wszystkich, bo zawsze…
Wielki Piątek zaczyna się zawsze tak samo: cisza ma smak starego chleba, kawa jest gorzka jak wyrzut sumienia, a człowiek – jeśli ma odrobinę uczciwości –…
Wielki Piątek zaczął się spokojnie, jakby świat na chwilę chciał udawać, że jest poważny, że pamięta o sprawach ważnych i większych niż polityka, tylko że polityka…
Wiosna przyszła do Polski nieśmiało, jak petent do urzędu, który nie wie, czy zostanie obsłużony, czy odeślą go po jeszcze jeden podpis, więc chodzi po domu…
Poranek był chłodny, choć to przecież już wiosna, taka wiosna na pół gwizdka, jak urzędnik po kawie bez kofeiny, który niby siedzi przy biurku, ale jeszcze…
Poranek nad Waszyngtonem wstał spokojny, jakby świat jeszcze przez chwilę chciał poudawać, że wszystko jest na swoim miejscu, że sojusze trwają, traktaty obowiązują, a poważni ludzie…
Poranek w Warszawie miał dziś w sobie coś z rachunku sumienia i coś z rachunku za gaz. Powietrze było chłodne, wilgotne, pełne tej nieokreślonej niepewności, która…
Wtorek kończy marzec jak mecz, który jeszcze chwilę temu wydawał się do uratowania. Człowiek siedzi, patrzy, liczy sekundy i ma to znajome uczucie, że coś się…
Poranek zaczyna się spokojnie, niemal niewinnie. Kawa paruje jak elektrownia na ostatniej zmianie, radio mruczy coś o wiośnie, która przyszła na próbę generalną i nie wie,…