Nie ma nic bardziej podejrzanego dla współczesnego świata niż coś, co działa. Nie coś, co obiecuje, nie coś, co przemawia, nie coś, co organizuje konferencje i…
Środa wstała jak po nocnej libacji historii – ciężka, kwaśna i z tym charakterystycznym uczuciem, że ktoś coś powiedział za dużo, tylko nikt nie pamięta kto…
Środa zaczyna się powoli, jak stary zegar, który już nie bije godzin, tylko sapie i udaje, że jeszcze ma sens. Świat budzi się po wtorkowym wieczorze,…
Wtorek wieczorem rozkłada się nad Europą jak zmęczony kelner, który już dawno powinien zamknąć lokal, ale wciąż roznosi kolejne zamówienia od klientów, którzy nie zauważyli, że…
Wtorek po świętach ma w sobie coś z pobojowiska, które ktoś próbował przykryć obrusem. Na stole stoją jeszcze talerze, na których zaschły resztki majonezu, gdzieś w…
Poniedziałek wieczór po świętach ma w sobie coś z końca przedstawienia, kiedy publiczność już wyszła, światła przygasły, a ktoś jeszcze stoi na scenie i nie bardzo…
Wieczór wielkanocny zawsze ma w sobie coś z teatru ciszy. Stół już posprzątany, talerze odpoczywają jak zmęczeni statyści po trzecim akcie, żurek przestał parować, a mazurek…
Poranek przyszedł do Bielejewa powoli, jakby sam nie był pewien, czy warto zaczynać kolejny dzień w miejscu, gdzie wszystko już kiedyś było powiedziane, wypite i przemyślane,…
Wielkanoc zaczyna się zawsze tak samo, nawet jeśli świat od miesięcy próbuje udowodnić, że nic już nie jest takie jak dawniej. Światło wlewa się do kuchni…
Jest jeszcze chłodno, poranek stoi w progu jak gość, który nie wie, czy już wejść, czy jeszcze chwilę poczekać, a na stole – tym prawdziwym, domowym,…