Na ulicy Nowogrodzkiej wieczory mają szczególną temperaturę. Nie chodzi o pogodę. Chodzi o powietrze ciężkie od ambicji, urazy i politycznych rachunków krzywd. W jednym z tych…
Uciekłem dziś z uczelni. Nie w przenośni. Naprawdę uciekłem. Zamknąłem laptop, zostawiłem studentów z niedokończonym wykresem o algorytmach decyzyjnych i wyszedłem z budynku jak człowiek, który…
Wieczór w Polsce ma czasem w sobie coś z teatralnej premiery w prowincjonalnym teatrze. Kurtyna jeszcze nie poszła w górę, publiczność już siedzi w fotelach, ktoś…
Wczesne przedpołudnie w Toronto ma w sobie coś z powolnego otwierania ciężkich drzwi w starej bibliotece. Miasto nie budzi się gwałtownie, nie zrywa się jak student…
Czwartek w Kanadzie budzi się powoli, jak stary parowiec wypływający z portu w gęstej mgle. Deszcz sączy się z nieba nad Toronto, chodniki błyszczą jak świeżo…
Czwartek przed południem ma w sobie coś z powolnego budzenia się świata. Kawa stygnie na stole, za oknem kapie deszcz, a człowiek siedzi z gazetami i…
Polska polityka ma szczególny talent do produkowania dziwnych par – takich, które w żadnym normalnym świecie nie powinny stać obok siebie, a jednak stoją i patrzą…
W Toronto pada deszcz. Taki drobny, uparty, północny deszcz, który nie robi wielkiego wrażenia, ale konsekwentnie przypomina człowiekowi, że marzec jest miesiącem o temperamencie księgowego –…
Poranek był spokojny jak kot, który dopiero co zjadł śniadanie i jeszcze nie wie, że za chwilę ktoś otworzy puszkę z tuńczykiem. Wiosna dopiero się rozkręcała.…
Poranek jest jeszcze chłodny, trochę szary, trochę wilgotny, taki marcowy, kiedy świat powoli rozkręca się jak stary traktor na wsi. Człowiek wstaje, uruchamia ekspres, mieli kawę,…