Jest piąta trzydzieści rano. Dom jeszcze śpi. Śpi spokojnie, głęboko i niewinnie, jak śpią domy, które nie wiedzą jeszcze, że za chwilę w ich mieszkańców wleje…
I nagle w wielkim domu w East Yorku zostaje tylko jedna rzecz: człowiek przy stole, lampka i telewizor, który opowiada światu kolejną katastrofę. Jest późny wieczór.…
W Rotman School of Management dzień o piętnastej po południu ma swój własny rytuał. Kto pracował kiedyś na dobrej uczelni, ten zna tę godzinę. Zajęcia już…
Wieczór zapadł nad Warszawą, drzwi Pałacu Prezydenckiego się otworzyły, kamery się zapaliły, mikrofony wysunęły jak anteny ciekawskich chrząszczy – i nagle okazało się, że cały ten…
Wtorkowe popołudnie w Warszawie ma w sobie coś z atmosfery przed burzą. Jest ciepło, kalendarz już pokazuje wiosnę. Na ulicach ludzie idą szybciej niż zwykle, jakby…
Kiedy przychodzi wiosna, człowiek ma ochotę uwierzyć, że świat jest miejscem rozsądnym. Powietrze robi się cieplejsze, światło mięknie, drzewa zaczynają szeptać zielenią, a ludzie – nawet…
Wiosna przyszła cicho, choć niosła ze sobą energię, która potrafi poderwać z fotela nawet najbardziej zrezygnowanego człowieka. Przyszła do Toronto, gdzie szesnaście stopni w marcu pachnie…
Poniedziałki mają złą reputację od czasów, kiedy człowiek wymyślił kalendarz. Już starożytni podejrzewali, że coś z tym dniem jest nie tak. W niedzielę człowiek jeszcze wierzy…
Pamiętam jeszcze czasy PRL, kiedy powtarzało się półgłosem pewną starą prawdę: system jest wieczny – dopóki nagle nie przestaje być. Wtedy wydawało się to filozofią pijanych…
Właściwie nie wiem, czy Przemysław Czarnek bardziej mnie bawi, czy jednak trochę niepokoi. To jest taki rodzaj niepokoju, który człowiek pamięta jeszcze z czasów PRL. Wchodzisz…