Wtorkowy poranek nie jest od tego, by być miłym. Wtorek jest jak rachunek za prąd. Otwierasz i już wiesz, że zaboli. Wczoraj poczytałem raport o diecezji…
Wczoraj w podsumowaniu dnia celowo pominąłem jeden wątek. Bo gdy tylko o nim pomyślałem, zaczęło mi drżeć oko. A jak drży oko, to znaczy, że wraca…
Poniedziałek był jak sałatka jarzynowa po trzech dniach. Niby znasz składniki, ale coś już fermentuje. Zacznijmy od pytania, które zawisło nad krajem jak para nad czajnikiem:…
Jest zima. Taka zima, która nie pyta o zgodę. Wchodzi w kości jak urzędowe pismo w piątek po południu. Człowiek budzi się rano i już wie:…
Przez ponad pół godziny siedziałem jak po ciosie bejsbolem w potylicę. Ale takim solidnym, rasowym, wykonanym z miłością i precyzją. Nie dlatego, że ktoś mnie w…
Istnieją w życiu człowieka trzy rzeczy nieśmiertelne: polska zima, przekazy dnia PiS oraz zdolność Jarosława Kaczyńskiego do zarządzania chaosem tak, jak dyrygent zarządza orkiestrą, w której…
Zacznijmy od faktów, bo precyzja jest kluczem, gdy świat próbuje udawać, że jest normalny. Rada Pokoju zbiera się 19 lutego w Waszyngtonie, w Instytucie Pokoju Donalda…
Szanowni, wiem, że poniedziałkowy poranek bywa jak fiskus – człowiek nawet jeszcze nie wstał, a już coś mu zabrano. Na szczęście dziś jestem tu po to,…
Drodzy Czytelnicy, usiądźcie wygodnie, bo dzisiejszy felieton będzie jak jazda rollercoasterem zaprojektowanym przez ekipę z Kancelarii Prezydenta: szybko, krzywo, bez logiki, a na końcu i tak…
Drodzy Czytelnicy, wiem, że marzyliście o lekkim, ciepłym tekście, który poprawi wam nastrój. Niestety, dostaniecie felieton ode mnie. Czyli będzie śmiesznie, trochę boleśnie i z lekką…