W lobby uczelnianym, tuż po lunchu, gdy kawa parowała w białych filiżankach, a my udawaliśmy, że te nasze rozmowy „o niczym” są jedynie przerywnikiem między zajęciami,…
Są takie dni, kiedy człowiek włącza wiadomości i ma wrażenie, że żyje w kraju, w którym politycy traktują państwo jak otwarty bar: biorą, ile się da,…
Uciekłem dziś z pracy. Nie metaforycznie. Nie „w przenośni”. Normalnie: drzwi, klamka, korytarz, winda, parking. Jak człowiek, który słyszy z daleka dźwięk zbliżającej się katastrofy i…
Ledwo skończyłem pisać poprzedni felieton. Laptop jeszcze ciepły, kawa w kubku stygnie, a ja już wstaję od biurka. Plan był prosty jak instrukcja obsługi młotka: wyjść…
Rano w East York wygląda jak dobrze wyreżyserowana scena z familijnego serialu – tylko bez reżysera i z budżetem na poziomie „zostało w portfelu po wczorajszym…
Siedzę późnym wieczorem na tarasie w East York. Noc jest spokojna jak sumienie księgowego w rajach podatkowych. Oddalona ulica prawie pusta, gdzieś daleko przejeżdża samochód, a…
Zaraz wyjadę do pracy. Dzieci już dawno w szkolnym rozgardiaszu. Żona zamknęła drzwi z precyzją księgowej zamykającej rok obrotowy. W domu została cisza, kawa i ja.…
Świat przyspieszył. Nie dlatego, że wymyślono nowy silnik. Dlatego, że ktoś uznał, iż wojna może być projektem z harmonogramem w Excelu. Cztery tygodnie. Tyle ma potrwać…
Śmierć Alego Chameneiego nie była końcem epoki. Ona była początkiem bezsenności. Takiej geopolitycznej, zimnej, ciężkiej jak metaliczny zapach spalenizny unoszący się po nalocie. Świat nagle poczuł,…
Kiedy światowe media grzmią o największej od lat fuzji w branży rozrywkowej, gdy Paramount Skydance wyciąga 110 miliardów dolarów niczym grubego karpia po świętach, w Polsce…