ZŁOTA EPOKA CYFROWEJ BIEDY I POLITYCZNEGO HAPPENINGU

Warszawa

Gdyby polityka była sitcomem, Polska 2050 właśnie zmieniła aktorkę grającą główną bohaterkę w trzecim sezonie, i to bez wyjaśnienia fabularnego. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wskoczyła na stołek przewodniczącej partii z wdziękiem osoby, która wie, że wchodzi do pokoju, w którym właśnie eksplodował ekspres do kawy, ale udaje, że chodzi tylko o zmianę firanek.

Wygrała minimalnie. 350 do 309. Wynik bardziej przypomina dogrywkę w meczu towarzyskim niż plebiscyt na lidera ugrupowania, które miało być przyszłością Polski. Ale mniejsza o wynik, ważne, że podkreśla, że zostają w koalicji. Święta deklaracja, wypowiedziana z tym samym entuzjazmem, z jakim informuje się o pozostaniu w pracy po wypowiedzeniu, bo „tak trzeba”.

Nie dostanie najpewniej teki wicepremiera, choć przypomina o ustnej umowie koalicyjnej. Zabawne? Raczej żenujące. W polityce nie podpisujesz kontraktów ślubnych na serwetkach w kawiarni, ale najwyraźniej Polska 2050 stawia na „zaufanie” i „słowo honoru”. Dobre sobie. W polityce słowo „honor” to już archaizm, prawie jak „pokora” u Zbigniewa Ziobry.

Hołownia, ten wielki prorok nowej polityki, zniknął szybciej niż rozsądek z komentarzy internetowych. Nie ogłosił publicznie poparcia, nie stanął z nową przewodniczącą, nie podał nawet symbolicznie dłoni. Zamiast tego: telefon. Ciche gratulacje. Jakby składał zamówienie na sushi, a nie przekazywał stery partii.

POLSKA 2050: POLITYCZNA KANAPKA BEZ NADZIENIA

Nowa liderka mówi o czterech mandatach do bycia wicepremierką, jakby była kelnerką pokazującą cztery rachunki i pytającą: „to wystarczy, prawda?”. Tylko że Donald Tusk, ten premier o stalowym grymasie, nie daje stanowisk na kredyt zaufania. Zwłaszcza, że Polska 2050 to obecnie ugrupowanie o strukturze kartonowego domku. Na razie Pełczyńska-Nałęcz dostała co najwyżej przydział do gabinetu z oknem na zaplecze.

Jeśli do wyborów w 2027 roku nie zbuduje czegoś trwałego, Polska 2050 będzie wspominana jako ten polityczny balonik, który pięknie unosił się przez chwilę, po czym eksplodował z trzaskiem.


Lublin, Poland 24 November 2025 Mandatory B2B electronic invoicing system (’KSeF’), or (’Krajowy System e-Faktur’) webpage on a mobile phone

KSEF: SYSTEM MARZEŃ, KTÓRY BUDZI SIĘ Z KOSZMARU

Skoro już o eksplozjach mowa, oto i KSeF: cyfrowy twór, który miał ułatwić życie polskim przedsiębiorcom, a na razie głównie podnosi ciśnienie. W drugim dniu działania system się przewrócił jak nieostrożny wędkarz przy zejściu z pomostu.

Dostęp przez Profil Zaufany nie działał, logowania przekroczone, komunikaty rodem z Matrixa: „osiągnięto limit zapytań”. Przedsiębiorcy, zamiast wystawiać faktury, wystawiali sobie nawzajem recepty na nerwicę.

KSeF to kolejny produkt cyfrowy z metką „zrobione naprędce” i filozofią „a potem się poprawi”. Może ktoś powinien przypomnieć Ministerstwu Finansów, że żadna rewolucja nie zaczęła się od wywalenia internetu na twarz. Nawet francuska.


CYTAT DNIA I BŁOTO Z AMERYKAŃSKIEGO FRONTU

Andrzej Duda skomentował wypowiedź Trumpa o „trzymaniu się z tyłu przez polskich żołnierzy w Afganistanie” w stylu: „nie robić halo, luzik, chill”. Były prezydent znów pokazał, że jego relacja z rzeczywistością jest jak relacja Putina z empatią: czysto hipotetyczna.

Trump obraża wszystkich z grymasem dziecka, któremu nie pozwolono bawić się czołgiem. Duda zaś, z kamienną miną urzędnika od przecinania wstęg, oznajmia, że „nie ma co robić szumu”. Tylko kto mu powiedział, że ma to jeszcze jakiekolwiek znaczenie? Trump? Biden? Putin?


£ochów, 31.01.2026. Europose³ Grzegorz Braun (2P), pos³owie KP Konfederacja Korony Polskiej: Roman Fritz (L), W³odzimierz Skalik (P) i S³awomir Zawiœlak (2L) podczas Kongresu Inicjatyw Narodowych, Gospodarczych i Samorz¹dowych „KINGS”, 31 bm. w Pa³acu w £ochowie. Kongres jest wydarzeniem programowym Konfederacji Korony Polskiej. (ad) PAP/Przemys³aw Pi¹tkowski

KONFEDERACJA KONGRESU I KOSZMARU

W tle rośnie Braun. Tak, Grzegorz Braun, ten sam, który szuka Światła, goni cienie i kpi z gaśnicy. Kongres KINGS pokazał, że skrajna prawica organizuje się lepiej niż Poczta Polska. Głaszcze narodowe resentymenty, podgrzewa lęki, a do tego ma lepszy PR niż lewica z Zandbergiem na czele.

Trudno nie odczuć niepokoju, kiedy Braun, Mentzen i Bosak zaczynają brzmić jak trio spod ciemnej gwiazdy, które marzy o władzy jak o dostępie do mikrofonu w radiu Maryja. Kiedy oni rosną w sondażach, demokracja zaczyna się pocić.


Gdañsk, 01.02.2026. T³umy ludzi na zamarzniêtej Mot³awie w Gdañsku, 1 bm. (ad) PAP/Andrzej Jackowski

EPILOG ZE ŚNIEGIEM W TLE

Tymczasem Gdańsk i Sopot zostały bez ciepła przez awarię elektrociepłowni. Przypadek? Nie. Metafora. W tej samej chwili Polska 2050 gasi światła w partyjnej siedzibie, KSeF topnieje jak lód pod słoniem, a skrajna prawica właśnie przymierza nowe garnitury do przyszłych stanowisk.

Witajcie w roku 2026. Gdzie przyszłość przychodzi w przebraniu chaosu.

Zamykam ten rozdział, zanim padnie system logowania.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Verified by MonsterInsights