
Środa. Dzień środkowy, jak plasterek szynki między dwiema kromkami absurdu. Z jednej strony poniedziałkowe złudzenia, z drugiej piątkowa ucieczka. A pomiędzy nimi – my, Polacy, z twarzą w ekranie, mózgiem w rozsypce i oczami wlepionymi w sondaże, które mają dla nas więcej znaczenia niż pogoda w czasie wesela.
REWOLUCJA W BIAŁYCH RĘKAWICZKACH, KTÓRA UMARŁA
Donald Tusk, nasz liberalny frontmen w garniaku ze skandynawskim krojem i sercem pełnym euro, zafundował wyborcom klasyczny numer z cyklu: „Zgoda, ale się rozmyśliłem”. Reforma Państwowej Inspekcji Pracy – to, co miało być spektakularnym zwycięstwem lewicowego sumienia koalicji, zostało zrzucone z sejmowego parapetu z taką nonszalancją, jakby chodziło o niezapłacony mandat.
I owszem, może reforma była kulawa jak argumenty Czarzastego, ale była. Przeszła przez konsultacje, została zaakceptowana przez Stały Komitet Rady Ministrów, czyli przeszła polski legislacyjny czyściec. A potem… premier powiedział: „Nie”. Ot, taka delikatna antydemokratyczna kolacja. W stylu skandynawskim – wszystko niby minimalistyczne, ale zostawia człowieka z wielką dziurą w brzuchu.
Z sondażu IBRiS wynika, że ponad 60% Polaków popiera wzmocnienie uprawnień PIP. Wśród wyborców koalicji – 71%, a wśród lewicowych ortodoksów – aż 84%. Tusk właśnie podniósł rękę na marzenia tych ludzi. Ktoś powie, że lider czasem musi działać wbrew nastrojom. Zgoda. Ale niech wtedy przynajmniej nie udaje, że to wszystko w imię spójności koalicji. Bo koalicja właśnie wygląda jak Lego po spotkaniu z przedszkolakiem w furii.
MENTZEN NA GIEŁDZIE, CZYLI KONFEDERACYJNY PARK ROZRYWKI
Sławomir Mentzen – człowiek, który wygląda jakby miał dyplom z „ekonomii memicznej” i doktorat z „marketingu chaosu” – kupił akcje. A potem ich kurs wystrzelił. Cud gospodarczy? Raczej cudowny przypadek zainteresowania KNF. Jeśli ktoś jeszcze ma złudzenia co do intencji Konfederacji, niech obejrzy to jak sitcom z lat 90. – tylko z mniejszą liczbą śmiechu i większą ilością żółci.
BYDGOSZCZ W PRZESTWORZACH, CZYLI DRON ZA MILION I ANI ODROBINY SENSU
Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 dostały w prezencie rolę krajowego lidera w produkcji dronów. Szkoda tylko, że ich najnowszy wynalazek – DragonFly – to raczej motyl z protezą niż drapieżna osa. Przestarzały, drogi, niezdolny do walki – ten dron jest jak polski system emerytalny w wersji z baterią. Żołnierze są bezlitośni – sprzęt nie nadaje się do współczesnego pola walki. Ale za to świetnie się sprawdza jako symbol – jak nie robić innowacji za publiczne pieniądze.
TRUMP W GRENLANDII, CZYLI KIEDY IMPERIALIZM SPOTYKA KABARET
Biały Dom nie wyklucza użycia siły w sprawie Grenlandii. Tak. Grenlandii. Donald Trump – powracający złoczyńca tej geopolitycznej telenoweli – najwyraźniej uznał, że świat to plansza do Monopoly, a lodowiec można wziąć na kredyt. Nie wiadomo, czy bardziej śmiać się z tego, czy pisać raport do ONZ. Choć – bądźmy szczerzy – ONZ i tak nic z tym nie zrobi, bo aktualnie debatują nad kształtem krzeseł dla delegacji.
MADURO, ROPA I ŁZY PUTINA
Wenezuela pada. Maduro wyparował z pomocą amerykańskich komandosów. A Donald Trump ogłasza triumfalnie: „Wróciliśmy po ropę”. Chiny się duszą, Rosja dostaje zadyszki. Jeśli ktoś chce zobaczyć efekt domina w polityce, niech patrzy. Po tym, jak Maduro został pojmany, jak bohater taniego thrillera, cała ławka tyranów zaczęła się nerwowo pocić. Putin patrzy na to wszystko z przerażeniem i przelicza baryłki. Gospodarka rosyjska, oparta na ropie i rozpaczy, może zaraz stanąć w ogniu.
ZIMA, KTÓRA POKONAŁA EUROPĘ
Europa Zachodnia – bastion nowoczesności, infrastruktury i porządku – właśnie przegrywa z… pogodą. Loty odwołane, pociągi spóźnione, a Brytyjczycy odkryli, że deszcz to dopiero początek. Władze apelują: nie podróżujcie. Czyli dokładnie to samo, co mówi rozsądek od lat, ale teraz z rekomendacją rządową.
NIEPOKÓJ, CZYLI NAJSKUTECZNIEJSZY PRODUKT EKSPORTOWY 2026 ROKU
Świat się trzęsie. Wenezuela drży. Grenlandia zamarza. Polska się żarzy wewnętrznymi tarciami. Nawrocki nadaje z Orszaku, Mentzen inwestuje w chaos, Czarzasty się obraża, a premier gasi pożary, które sam podłożył. I tak mija środa. Jak zawsze: między zdrowym rozsądkiem a ogólnonarodowym kręćkiem.
Dobranoc, Polsko. I nie zapomnij wyłączyć wiadomości przed snem – popcornowy mózg to nie legenda. To rzeczywistość. Smacznego.

Dodaj komentarz