WIELKI RESET POLSKI 2050, CZYLI JAK URATOWAĆ DEMOKRACJĘ PRZEZ PRZYPADKOWE ZAWIESZENIE SYSTEMU

Warszawa

No i stało się. Minęło trzynaście dni roku 2026, a już mamy polityczną katastrofę roku. Świeżo po Nowym Roku, kiedy człowiek jeszcze nie przetrawił ostatniego pieroga z kapustą, Polska 2050 zafundowała nam spektakularne samobójstwo technokratyczne.

Otóż miała być nowa przewodnicząca partii. Druga tura. Dwie panie: Paulina Hennig-Kloska i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, gotowe by łapać byka za rogi, ster partii w dłonie, przyszłość malowana cyfrową zielenią. I wtedy… system powiedział „a teraz patrzcie”.

Bo głosowanie było przez internet. Przez specjalny system. Taki wiecie, nowoczesny, jakby to powiedział Hołownia: „innowacyjny”. Ale innowacyjny okazał się głównie w jednej rzeczy – liczbie prób zagłosowania, która była „wielokrotnie większa” niż liczba uprawnionych. Albo cały zarząd partii przestał ogarniać tabliczkę mnożenia, albo faktycznie miało miejsce cyfrowe tsunami.

Szymon Hołownia, zawsze gotów do bycia racjonalnym i empatycznym, wyszedł do mikrofonu i rzekł coś w stylu: „mamy problem”. Nie wiem, czy miał na myśli jeden problem, czy cały katalog nieszczęść, ale to już nieistotne. Święto demokracji zamieniło się w Dzień Systemowego Armagedonu. I nie, to nie był to atak hakerski  agentury z Kaliningradu. To było domowe partactwo z aspiracjami Doliny Krzemowej.

Wyborczy sen Polaków o klikaniu na kandydatów z kanapy, w piżamie właśnie się rozbił. Polska 2050 wyleczyła nas wszystkich z „przypadłości pt. wybory przez internet”. I tu trzeba im przyznać medal za ofiarność.

Ale to nie koniec spektaklu. Bo skoro drugą turę trzeba powtórzyć albo odwołać i rozpocząć wszystko od zera, może wystartuje znowu sam Hołownia. Człowiek, który każdą sytuację potrafi przekuć w stand-up. Żaden kabaret nie wymyśliłby lepszego gagu: „głosowanie online zakończone z powodu nadmiaru demokracji”.

Oczywiście nikt nie wie, co się dokładnie stało. Ale wiadomo, że sprawa już pachnie prokuratorem i ABW. To nie jest już wpadka. To jest geopolityczny thriller z elementami groteski. W roli głównej: system, którego nie przetestowano. W roli drugoplanowej: cała nadzieja na nowoczesną demokrację cyfrową.

To wszystko w partii, która miała być wzorem. Modelem. Politycznym IKEA z czytelną instrukcją i paczką śrubek. A wyszła szafa, której drzwi nie da się zamknąć i jeszcze piszczy.

Tymczasem, w innych zakątkach teatru politycznego, cienie rosną i światła gasną. PiS ogłasza wizję nowego portu morskiego, jakby z morskiej toni miała wyłonić się nowa przyszłość. Może nawet przyszłość z żurawiem w herbie i dźwigiem zamiast programu wyborczego. Sławomir Mentzen rozgrywa własne Gwiezdne Wojny, dzieląc scenę polityczną na imperia, rebelie i księżyce z dykty. A gdzieś w tle Ziobro, transmisyjnie z Węgier, obiecuje, że mandatu poselskiego nie odda, bo przecież jest jeszcze tyle do zniszczenia.

Na arenie międzynarodowej Trump – ten renesansowy narcyz w wersji talk show – ogłasza decyzję w sprawie Iranu za pomocą mediów społecznościowych, bo oczywiście, że dyplomacja to dziś mem z podpisem „You’re fired!”. Marine Le Pen próbuje uratować swoje szanse prezydenckie, ale wygląda to trochę jak próba złapania tramwaju w szpilkach. W Korei Południowej były prezydent ma usłyszeć wyrok śmierci – tam przynajmniej konsekwencje mają jakiś wymiar dramatyczny, nie tylko medialny.

A w Polsce? W polskim internecie burza wokół nowej lalki Barbie w spektrum autyzmu – bo przecież to jest właśnie temat, który naprawdę zagraża suwerenności. A „cichy luksus” wciąż modny, jakby ktoś jeszcze wierzył, że skromność to nowa ekstrawagancja.

Więc teraz Polska 2050 stoi na rozdrożu. Albo wrócą do starych, papierowych metod, z kartkami i skrzynkami, albo wynajmą informatyków z Estonii, gdzie głosowanie online działa jak zegarek. Ale żeby się nie okazało, że zegarek tyka… do kolejnej kompromitacji.

A my? My powinniśmy się cieszyć. Bo choć miał to być wybór nowego lidera niszowej partii, okazało się, że to był test całej naszej narodowej gotowości na XXI wiek. Wynik?

Brak połączenia z serwerem. Spróbuj ponownie później.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Verified by MonsterInsights