
Drodzy obywatele Trzeciej (czy już Czwartej?) Rzeczypospolitej Absurdystanu, pora zapiąć pasy. Dziś na pokładzie: Afera GetBack, Ustawka Prezydencka, Dron Widmo, Sikorski z Selfie Stickiem, Konfederacja bez Konfederacji oraz stara dobra tradycja: znikające miliardy. Zapraszamy na kolejny odcinek telenoweli politycznej, której scenariusz pisze chyba ktoś uzależniony od memów i spirytusu.
BANAŚ WKRACZA DO AKCJI, A MATERIAŁ JEST „PRZERAŻAJĄCY”
Szef NIK Marian Banaś, niczym naczelny Sherlock z Biedronki, przyszedł z segregatorem pełnym bólu i danych do Waldemara Żurka, nowego ministra sprawiedliwości, i oznajmił: „Materiał przerażający”. Gdyby dodał „i zawiera drastyczne sceny”, mogliby to puścić przed seansem „Oppenheimera”.
Sprawa GetBack to, przypomnijmy, finansowe disco-polo: tysiące ludzi, trzy i pół miliarda złotych i kompletna cisza przez 7 lat, bo – jak stwierdził Banaś – prokuratura „prowadziła działania”, ale bardziej w stylu: odpal plik Word, wpisz „afera”, zapisz jako „Nie dotykać”.
Teraz jednak Żurek zapowiada, że „zrobi wszystko”. To piękne zdanie, które w Polsce znaczy „zwołam spotkanie” i „wystąpię w Wiadomościach z miną zmartwionego brokera”.
Na liście nazwisk objętych zawiadomieniem są same tuzy: Morawiecki (Pan Obligacja), Ziobro (Zorro bez maski), Święczkowski (Trybunałowy Statysta), Kamiński i Wąsik (Komediowy Duet do Spraw Bezprawia), no i KNF – czyli Komitet Nadzoru Fikcji.
ZJEDNOCZONA PRAWICA I INSTYTUCJE: ŁĄCZY NAS MILCZENIE
W tle sprawy mamy obraz państwa, które przez lata działało jak Windows 98 z wirusem: powoli, z błędami i czasem zawieszało się przy okazji większych przekrętów. 10 tysięcy tomów akt, 4,5 tysiąca świadków, odzyskane 40 milionów (czyli drobne na parkomaty), a reszta? No cóż, pewnie poszła na „szczytne cele” – jak np. broszurki o wartościach lub wyjazdy integracyjne dla rady nadzorczej.
PREZYDENT I MSZ: USTAWKA W BLASKU INSTAGRAMOWYCH FILTRÓW
Tymczasem na innym froncie – polityka zagraniczna. W skrócie: Pałac Prezydencki i MSZ szykują się na rozmowy, które bardziej przypominają ustawkę niż dyplomację. Prezydent radzi ministrowi „poprawić zbroję”, a Sikorski wraca z USA z całą galerią zdjęć jak turysta z Aliexpress: selfie pod Białym Domem, selfie z Trumpowym doradcą, selfie z kawą.
Adam Bielan, zawodowy obrażacz, dorzuca od siebie, że Sikorski i jego żona to „największe szkody wizerunkowe w historii Polski”. Na co Sikorski odpowiada, że chętnie się spotka, ale zapyta o donoszenie na rząd. Dialog ten przypomina klasyczne: „Spotkajmy się na solo, ale przynieś papiery”.
DRONY ATAKUJĄ, A WOJSKO PATRZY PRZEZ OKNO
Gdy politycy się kłócą, z nieba spadają drony. Dosłownie. Przypadki naruszenia przestrzeni powietrznej pokazują, że mimo zakupów czołgów, samolotów i patriotycznych pieśni, dalej nie potrafimy wykryć powolnie lecącej blachy z kamerą. Armia milczy, komunikacja leży, a społeczeństwo pyta: „Za co płacimy?” I słyszy: „Na pewno nie za odpowiedzi”.
800+ DLA PRACUJĄCYCH? NARÓD MÓWI: MOŻE JUŻ DOSYĆ
Badanie opinii publicznej pokazuje, że 47% Polaków uważa, iż 800+ powinno trafiać tylko do pracujących. To musi boleć tych, którzy traktowali 800+ jak święte pierogi na stole socjalnym. Nawet Konfederacja wstała z ławki rezerwowych, żeby coś powiedzieć, choć sama właśnie została sklonowana przez Janusza Korwin-Mikkego, który założył konkurencyjną Konfederację. Bo czemu nie?
ZAMIAST PUENTY: ODCINEK 2153 TRWA
To był dzień, w którym Banaś grał Zbawiciela, Żurek Detektywa, prezydent Rycerza, Sikorski Influencera, Bielan Hegemona Prawdy, a państwo… grało w grę pod tytułem „Udawajmy, że wszystko działa”.
A Tusk? Cóż, on jeden wygląda, jakby wiedział, że wszyscy inni w tym teatrze przyszli na casting do „Ojca chrzestnego”, ale dostali rolę w reklamie czosnku.
Dobranoc, Polsko. Następny odcinek już jutro. Pewnie z dronem, listem otwartym i nową wersją Konfederacji.

Dodaj komentarz