TRUMP I NOBEL, CZYLI JAK ZOSTAĆ BOGIEM W DRUGIEJ KADENCJI

Warszawa

Nie wiem, czy Donald Trump w ogóle śpi. Moim zdaniem nie. On regeneruje się w luksusowym solarium podłogowym, zasilanym miłością własną i wi-fi z Truth Social. I właśnie z tej duchowej lampy wystosował ostatnio kolejne objawienie: Pokojowa Nagroda Nobla powinna trafić do niego. Tak, do Donalda. Za zakończenie wszystkich wojen. Wszystkich! Nawet tej pomiędzy ketchupem a musztardą.

Zacznijmy od faktów, zanim zapadniemy się w krainę memów: Trump twierdzi, że zakończył siedem wojen. Siedem. Zważywszy, że wielu z nas nie może nawet zakończyć rozmowy z własną teściową, to rzeczywiście imponujący wynik. Eksperci, niestety, są mniej entuzjastyczni. Prof. Isak Svensson ze Szwecji mówi wprost: nie ma szans. Ani formalnie, ani faktycznie. A jednak Trump wierzy. Bo jak nie on, to kto? Greta? Papież? Beyoncé?

Donald ma plan. Najpierw Pokojowy Nobel. Potem może zostanie papieżem. Nie zdziwię się, jeśli w przyszłym tygodniu ogłosi: „Nie jestem tylko Mesjaszem, jestem też CEO pokoju.” A po weekendzie: „Postanowiłem zostać Bogiem. Takim bez ograniczeń kadencyjnych.”

Ale przyznajmy uczciwie: jego logika ma w sobie urok warzywniaka o 5 rano – nic się nie trzyma kupy, ale wszyscy krzyczą, więc musi być promocja. „Zakończyłem osiem wojen!” – mówi Trump. Dopytany: „Które dokładnie?” – odpowiada spojrzeniem typu: „A pan to z CNN?”

Co ciekawe, światowe media wchodzą w tę narrację jak w masło. „Politico” pisze o historycznym triumfie. „Die Welt” – że zasługuje „jak nikt na Zachodzie”. Czekam na opinię „Vogue’a”: „Trump i pokój – najgorętszy duet tego sezonu.”

Ale wróćmy na chwilę do rzeczywistości. Profesor Svensson przypomina, że Trump bardziej wchodzi w cudze mediacje, niż je prowadzi. Ma styl: pojawić się pod koniec konferencji pokojowej, rzucić: „Słuchajcie, ja to załatwię”, zrobić selfie z flagą i wyjść, zanim zaczną się pytania. Jakby Trump traktował dyplomację jak bar: ważne, żeby wejść, zrobić wrażenie i nie płacić rachunku.

A i jeszcze jedno. Trump – mistrz pokoju – to ten sam facet, który zapowiedział wyścig zbrojeń jądrowych i nazywał ONZ „klubem pogaduszek”. No cóż, Nobla dla niego, to jak dać tytuł „Ojciec Roku” komuś, kto nie umie zmienić pieluchy, ale napisał o tym świetnego tweeta.

Są też inne przeszkody. Na przykład drobiazg: zgłoszenia do Pokojowej Nagrody Nobla zamykają się 31 stycznia. Trump objął urząd ledwie 11 dni wcześniej. To jakby spóźnić się na casting do „Tańca z Gwiazdami”, ale i tak oczekiwać statuetki za najlepszy układ.

A mimo to napięcie rośnie. Trump ponoć dzwonił do Jensa Stoltenberga – byłego szefa NATO, obecnie ministra finansów Norwegii – pytając (pewnie szeptem, żeby nie słyszeli Chińczycy), jak się właściwie kupuje takiego Nobla. I czy PayPal wystarczy.

Norweski Komitet Noblowski jeszcze milczy, ale plotki krążą. Jeśli nie dostanie nagrody, świat czeka epicki atak focha. Trump wyjdzie na mównicę i powie: „Nobel? Ja nie chciałem tej nagrody. Ona chciała mnie. Ale odrzuciłem ją. Dla dobra ludzkości.”

A co, jeśli jednak ją dostanie? O matko. Wtedy szykujmy się na pomnik w kształcie jego fryzury na każdym rogu. I nowe święto: „Dzień Zakończenia Wojen Osobowością Ekstrawertyczną”.

Na razie cieszmy się, że do Pokojowej Nagrody Nobla nie dołączyła jeszcze kategoria „najlepszy aktor w roli rozjemcy z kartonu”. Bo wtedy moglibyśmy mieć sequel: „Trump 2: Nobel kontra reszta świata”.

I niech mi nikt nie mówi, że nie warto do tego napić się kawy. Nawet jeśli kosztuje już tyle co skromna wycieczka do Oslo.

W końcu tam też mieszka komitet, który ma odpowiedzieć na najważniejsze pytanie tej jesieni:

Czy Trump zasługuje na Nobla?

Ekspert: Nie.

Z wielu powodów.


  1. ILOVEWRO

    Tego się po prostu dobrze słucha wewnętrznie.Zatrzymałem się przy tym wpisie na dłużej. Treść dobrze wyważona – nie za dużo, nie za mało. Widać, że ktoś tu nie tylko pisze, ale też dogłębnie przemyślał temat.

  2. ilovewro

    Bardzo spójna narracja – to się rzadko zdarza.Dobrze się to czytało. Nieprzegadane, a konkretne – tego szukam. Widać, że ktoś tu nie tylko pisze, ale też dogłębnie przemyślał temat.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Verified by MonsterInsights