Piątek, czyli parada wariatów – od Piotrkowa do Jedwabnego

Warszawa

Wystąp! Polityczna rewio, hej!
Kto dziś bardziej się skompromituje, ten ma pierwszeństwo w newsach i gwarantowaną okładkę „Wprost”.

Zacznijmy od naszego ulubionego bohatera z Alternatyw 4 polskiej polityki – Grzegorza Brauna, który zderzył się z rzeczywistością jak Fiat 126p z Pendolino. Otóż europoseł Braun postanowił urządzić sobie rewizję historii na antenie radia i ogłosił światu, że komory gazowe w Auschwitz to fejk. Tak, proszę państwa, to już nie są fikołki konfederackie – to jest salto mortale z lądowaniem twarzą w IPN.

Co ciekawe, Braun zapomniał chyba, że w Polsce – w przeciwieństwie do jego wyobraźni – Holocaust się wydarzył. I teraz profesorowie, ambasadorzy, a nawet prokurator z Augustowa w szoku przerywają urlopy, żeby przywrócić logikę do obiegu publicznego. Prawica milczy jak u cioci na stypie, a Krzysztof Bosak po pytaniu o wypowiedź Brauna… westchnął i zapadł w siedmiosekundową medytację buddyjską. Taki kraj.

Ale idźmy dalej – Jarosław „Tysiąc Referendów” Kaczyński ogłosił właśnie nową ofensywę. Tym razem walka o Polskę toczy się w… Piotrkowie Trybunalskim. Bo, jak wiadomo, kto wygra Piotrków, ten rządzi światem.

Referendum tamtejsze dotyczyć ma m.in. Centrum Integracji Cudzoziemców, czyli punktu zapalnego dla „patriotów” z Prawa i Sprawiedliwości oraz ludzi, którzy uważają, że najgroźniejszym imigrantem w Polsce jest… barista z Ukrainy. Robert Bąkiewicz już się zameldował, więc wiadomo, że idzie grubo. To trochę tak, jakby do szpitala weszła straż pożarna i powiedziała: „My to teraz poprowadzimy reanimację – sprzętem ogrodniczym.”

Obok Bąkiewicza dumnie maszerują Mariusz Błaszczak i Janusz Kowalski – polityczny duet tak elektryzujący, że można by nimi ładować latarki. Głosząc „strategię tysiąca bitew”, PiS postanowił sprawdzić, czy wyborcy jeszcze pamiętają, jak się chodzi do urn. Bo może trzeba będzie głosować co tydzień: raz w sprawie migracji, raz w sprawie burmistrza, a potem w sprawie obowiązkowego pacierza na sesji Rady Miasta.

Nie gorzej prezentuje się Zbigniew Ziobro, który, mimo że nie chce się stawić na komisji śledczej, zapowiedział z pełną powagą: „Nie dam się aresztować, bo orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, które nie zostało opublikowane, ale jest obowiązujące, mnie chroni.”
To mniej więcej jak powiedzieć: „Nie zapłacę mandatu, bo w moim sercu jestem niewinny.”

A teraz przejdźmy na chwilę za ocean – Donald Trump, były, obeny iprzyszły kandydat na prezydenta i aktualny kandydat do sekcji psychiatrycznej, wysłał do Polski swojego przyszłego ambasadora, Toma Rose’a, który najwyraźniej ma emocjonalny defibrylator na wszystko, co związane z Jedwabnem. Skomentował ekscesy nacjonalistów jako hańbę dla Polski, ale zaraz potem wpadł w amerykański patriotyzm po sterydach: „Trump zrobił więcej dla Żydów niż ktokolwiek od dwóch tysięcy lat!!!”
Czekamy na kolejne objawienia – może w przyszłym tygodniu Rose ogłosi, że Trump w poprzednim życiu był Mojżeszem.

W Polsce tymczasem Duda obraził się na Amerykanów i Ukraińców, że zbyt intensywnie korzystają z polskich autostrad i lotnisk. Zapowiedział, że może zamknąć Jasionkę, bo „to nasze”.
No cóż. W tym tempie, Andrzej Duda może też ogłosić, że zamierza zawiesić grawitację w Polsce, bo ona też działa za darmo i bez zgody prezydenta.

Na koniec – Hołownia, który, jak wiemy, od czasu do czasu przypomina sobie, że chce być politykiem, postanowił „postawić się Tuskowi”. Oczywiście nie w żadnej poważnej sprawie, tylko w ceremonialnym terminie zaprzysiężenia prezydenta. To jakby na Titanicu zorganizować naradę, kto pierwszy przeczyta instrukcję ratunkową.

Tymczasem Donald Tusk i Adam Bodnar próbują jeszcze jakoś trzymać pion w tym balecie absurdu. Bodnar spokojnie mówi, że Ziobro nie stoi ponad prawem, a Sikorski – że Braun nie powinien przekraczać granic historii, geografii i rozumu. To dobrze, że ktoś jeszcze rozumie, że państwo to nie jest kabaret, chociaż czasem ciężko to odróżnić.

Kończymy tymczasem najnowszym sondażem:

  • KO: 28%
  • PiS: 27%
  • Konfederacja: 12%
  • Braun: 8%
  • Lewica i Razem: 6%
  • Polska 2050: 3%
  • PSL: 1%
  • Reszta: w szoku

Cóż – jak mówi klasyk: „Demokracja to rządy większości, które trzeba przetrwać z godnością.”
A my, obywatele, powinniśmy się chyba pogodzić z tym, że w tym kraju najgroźniejsze nie są obce wpływy, tylko własne głupoty.

DOBRANOC POLSKO, ŚNIJ O NORMALNOŚCI – chociaż przez weekend.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Verified by MonsterInsights