NIEBO ZAMKNIĘTE, GŁOWY OTWARTE: PONIEDZIAŁEK W KRAJU ABSURDU

Warszawa

Poniedziałek, 15 września 2025. Polska. Czas rzeczywisty. Ale realia jak z kabaretu.


Dron w Warszawie. Dwie Białorusinki na joysticku. Dron “ściągnięty”. Użyto „pewnych technik”. Państwo działa.
Brzmi jak fragment scenariusza do nowej części “Pitbulla”, tylko że bez Vegi, bez sensu i bez pointy. Dron, ten nowoczesny krewny muchy końskiej, latał sobie nad Belwederem, aż tu nagle BUM – „pewne techniki” go zneutralizowały. Pewnie laser z latarki patriotycznej, wycelowany przez Mariana z SOP-u w klapkach.

Wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk z powagą czołgającego się jeża obwieścił sukces narodowy: „dron nie mógł dalej latać”. I w tym jednym zdaniu zawarta jest cała filozofia obecnej Polski: coś lata, ale nie powinno. Ktoś steruje, ale z zagranicy. I najlepiej, żeby wszystko przestało działać, bo wtedy „państwo działa”.

Zatrzymano dwie osoby. Białorusini. I choć nie wiemy, czy dron miał kamerę, bombę, czy może tylko chęć zobaczenia, jak wygląda Willa Szucha z góry, to już wieczorem Tusk mówi jasno: SOP się popisał, a państwo zadziałało szybciej niż ZUS przed wyborami. Brawo!


NAWROCKI I TRUMP: DWIE POŁOWY JEDNEGO MEMA

Prezydent Karol „Nie-Wiadomo-Kto-Mnie-Wybrał” Nawrocki znowu w ofensywie medialnej. Tym razem dał wywiad niemieckiemu „Bildowi”, co samo w sobie brzmi jak start podcastu: „Nawrocki i rzeczywistość – odcinek 74: Reparacje, Trump i czołg z LEGO.”

Nasz Prezydent, który przez przypadek znalazł się w polityce, przekonuje, że tylko Donald Trump – ten od dziwnych włosów i wyroków – może zatrzymać wojnę w Ukrainie. A Niemcy muszą zapłacić 6,2 bln zł reparacji, bo tak powiedział raport, który czytali chyba tylko jego autorzy i jedna zagubiona bibliotekarka w Suwałkach.

Swoją drogą: 6,2 biliona złotych. Tyle to nawet Glapiński nie wydrukował w całym sezonie 2023/24. Ale dobrze, że ktoś przynajmniej dba o tradycje. W końcu nic tak nie jednoczy narodu jak wspólny wróg z przeszłości i obietnica pieniędzy, których nikt nigdy nie zobaczy.


ŁUKASZENKA – GŁUCHY NA LOGIKĘ, ŚLEPY NA GRANICE

Na wschodzie – klasyka. Łukaszenko dalej robi za kserokopiarkę Putina, tylko że bez tonera. Polskie przejścia graniczne pozamykane, ale nie szkodzi – można przejść przez Litwę, Łotwę albo tunelem nadziei. Handel z UE i tak już tam był jak disco polo na weselu – niby obecny, ale wstydliwy.

Chińczycy, nasi nowi starzy przyjaciele, niezadowoleni, że przez Białoruś nie da się już przewozić czajników i tosterów. Może to i lepiej – będą musieli wymyślić nowy Jedwabny Szlak: tym razem przez Bałtyk, ponton i aplikację Glovo.

Ale spokojnie – barter się rozkręca. Rosja i Białoruś zamieniają trumny na ziemniaki, gaz na kapustę, a informacje na czyste kłamstwa. Jakby PRL wrócił, tylko z gorszym soundtrackiem i bardziej oleistym filtrem rzeczywistości.


A W POLSCE? KOALICJA ŻYJE, RZĄD RZĄDZI, A RESZTA SZCZEKA

Wśród tych wszystkich latających dronów, nadmuchanych wywiadów i granicznych nerwic, rząd Tuska działa dalej jak ten wujek z nieskładnym wąsem, ale dobrą wolą. Reforma świadczeń dla Ukraińców? Zrobiona. Wbrew prezydentowi, ale z sensem.

Minister Kierwiński wyjaśnił wszystko spokojnie, merytorycznie i bez płomieni z uszu. Czyli nuda, więc nikt nie cytuje. W końcu kto dziś chce słuchać racjonalnych ludzi? Niech się pan nauczy, panie ministrze – trzeba przynajmniej rzucić w kogoś mikrofonem, żeby ktoś to puścił na TikToku.


I JESZCZE KROPLA INFLACJI DLA SMACZKU

Inflacja sierpniowa? 2,9%. Tyle co procenty w winie komunijnym. Czyli dobrze, ale nie aż tak, żeby się tym chwalić na Facebooku. Chyba że jesteś premierem – wtedy wrzucasz wykres i dopisujesz: “A mówiłem, że damy radę.”


PODSUMOWANIE PONIEDZIAŁKU, CZYLI POLSKA W PIGUŁCE: – Dron spadł. Obywatele z Białorusi też.
– Prezydent lata po Europie z reparacjami i Trumpem jak z reklamówką z Biedronki.
– Rząd robi ustawy jak dorosły człowiek, ale nikt nie klika.
– Łukaszenko śpi snem sprawiedliwego, a Chińczycy patrzą na niego jak na zepsuty ekspres do kawy.
– Inflacja się zmniejsza, ale nie tak, żeby komukolwiek było lżej.


A na koniec cytat dnia:

„Dron został ściągnięty, użyto pewnych technik.”
– Maciej Duszczyk, minister techno-magii, wróg przedmiotów latających.


Jeśli przeżyłeś ten poniedziałek, przeżyjesz każdy.
Do zobaczenia w następnej Droniadzie Narodowej, o ile znowu nie „użyją technik” na moim modemie.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Verified by MonsterInsights