KTO WYCHODZI, TEN SIĘ PRZYZNAJE. SEJMOWA UCIECZKA PRZED RZECZYWISTOŚCIĄ

Warszawa

KTO WYCHODZI, TEN SIĘ PRZYZNAJE. SEJMOWA UCIECZKA PRZED RZECZYWISTOŚCIĄ

Ucieczka z sali obrad: spektakl tchórzy na tle sabotażu

Gdyby posłowie PiS byli aktorami w teatrze politycznym, to dziś graliby rolę uciekających w panice statystów z filmu katastroficznego klasy Z. Na dźwięk słów „dywersja” i „rosyjskie służby”. Kiedy Radosław Sikorski wszedł na mównicę, PiS-owski kontyngent wyparował jak powaga z wystąpień Krystyny Pawłowicz. Zostawili tylko echo buczenia, zapach desperacji i kilka długopisów z logo „Warto Było”.

Sikorski mówił o sabotażu infrastruktury krytycznej, o obywatelach Ukrainy działających na zlecenie Kremla, o konieczności reakcji – dyplomatycznej, rzeczowej, poważnej. Ale PiS-owi nie po drodze z powagą. Ich modus operandi to: jeśli nie pasuje narracja, wychodzimy. Jeżeli padają trudne pytania – zaklejamy uszy ulotką z kampanii 2015. Jak dzieciaki, które obraziły się na panią od geografii, bo powiedziała, że Ziemia nie ma kształtu Polski.


Kaczyński i jego medyczna diagnoza opozycji

Jarosław Kaczyński, zapytany o reakcję na wystąpienie Sikorskiego, nie zawiódł. Jak zawsze, nie użył argumentów – tylko kalumnii. Powiedział, że rządzą „psychicznie niezdolni do sprawowania władzy”. Aż dziw, że nie zacytował samego siebie sprzed dekady – byłoby szybciej. Przecież jak nie wiadomo co powiedzieć, to najlepiej powiedzieć, że druga strona jest szalona. Taktyka sprawdzona – głównie w ławkach gimnazjalnych.

Prezes PiS stwierdził też, że Sikorskiego „nie należy słuchać”. Nie żeby miał coś konkretnego do zarzucenia – po prostu słuchanie rzeczy niewygodnych dla partii, jest dla niej tak samo niepożądane jak test trzeźwości w sejmowym bufecie.


Czarzasty, zakaz, i resztki powagi

Włodzimierz Czarzasty wciąż czyści ten burdel po demokracji à la PiS. Zakaz alkoholu? Jest. Zmiany w kilometrówkach? W drodze. To wszystko brzmi jak „minimum przyzwoitości”, ale w Sejmie to już rewolucja. Czarzasty nie tylko zamknął kranik z winem, ale też zamknął usta posłom, którzy twierdzą, że „to tylko tradycja i kultura parlamentarna”. No cóż, kultura może i tak – ale wódka była z Biedronki.


Sikorski wali prosto z mostu, Nawrocki się gubi w topografii konstytucji

Minister Spraw Zagranicznych tymczasem przejął na siebie obowiązki nauczyciela konstytucji dla Karola Nawrockiego. W jego przemówieniu padły słowa, które powinny być wydrukowane na każdej legitymacji prezydenckiej: „Jest Pan RE-PRE-ZEN-TAN-TEM”. Ale Karol, jak wiadomo, woli reprezentować siebie, swój gabinet, swoje przekonania z ulotki Konfederacji i może jeszcze dwa cytaty z Ordo Iuris.

Sikorski grzmiał: Polska nie może mieć dwóch polityk zagranicznych. I miał rację. Jedną rządową, proeuropejską, odpowiedzialną. Drugą – pisaną flamastrem przez ludzi, którzy boją się flagi UE bardziej niż Putina.


Rosja wycofana z Gdańska, ale wciąż obecna w mentalu PiS

MSZ zamyka ostatni rosyjski konsulat. Powód? Dywersja, sabotaż, cmentarne prowokacje. W Katyniu usunięto polskie symbole, w Polsce wysadzono tory. W Moskwie… zapewne wzruszenie ramionami i kolejne zlecenie do wykonania. Ale przynajmniej Polska wysyła jasny sygnał: „Nie będziecie nam podkładać bomb i udawać przyjaciół”.

Służby działają. Zatrzymania trwają. A PiS? Zamiast bić w sabotażystów, woli walczyć z własnym strachem przed Sikorskim. Bo co jeśli ten facet z brytyjskim akcentem naprawdę wie, co robi?


KO górą w sondażach, Kościół w odwrocie, a PiS… wciąż w przedsionku historii

Sondaże? KO rośnie, PiS spada. To nie polityczna zmiana – to grawitacja. Nawet najwięksi nie utrzymają się w górze, jeśli przez lata podcinali sobie skrzydła oszustwem, butą i wystąpieniami Marka Suskiego, Czarnka, Morawieckiego i całej śmiesznej plejady gwiazd PiS. Polacy mają już dość teatru, w którym kulisy są ciekawsze niż scena, a aktorzy boją się kontaktu z rzeczywistością.

Kościół? 35% zaufania. Reszta społeczeństwa już dawno zmieniła kanał. Duchowni przesuwani z parafii do parafii jak meble po remoncie moralnym, a dzieci nadal w zasięgu. Państwo w państwie trzyma się jeszcze, ale już na trytytkach. I nie, nikt nie wierzy, że kuria „nie wiedziała”.


A NA KONIEC? HISTORIA PISANA NA NOWO, JAKBY WCZORAJ NIE ISTNIAŁO

Rosjanie usuwają symbole z Katynia, jakby Virtuti Militari było obraźliwe, a prawda o Zbrodni Katyńskiej – tylko jedną z wersji wydarzeń. Ale MSZ reaguje. IPN też. Przynajmniej w tej sprawie Polska mówi jednym głosem – nawet jeśli niektórym dalej się wydaje, że największym zagrożeniem dla kraju jest gender i stacja TVN.


Kto wie – może, jeśli politycy PiS będą dalej wychodzić z sali przy każdej próbie powiedzenia prawdy, to w końcu wyjdą całkiem. I zamkną za sobą drzwi. A my zostaniemy wreszcie z rzeczywistością, która nie buczy na fakty.

A teraz przepraszam, muszę iść przypomnieć posłom PiS, że jak już chcą się obrażać na demokrację, to niech to robią po cichu.

Własny pokój, tabletka ziołowa, i spać. Bo jutro znów trzeba będzie udawać, że się rozumie, czym jest NATO.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Verified by MonsterInsights