KTO SKORZYSTA Z AWANTURY NA NARODOWYM?

Warszawa

Wtorek w Polsce był jak odcinek telenoweli, w którym reżyser wrzuca wszystkie wątki naraz: dramat, intryga, polityka, geopolityka i trochę slapsticku, żeby widz nie zasnął. Główną sceną był Stadion Narodowy – zamiast meczu zobaczyliśmy pokaz fajerwerków w wersji „flagi, pięści i cudze ręce na polskiej pilocie”.

Narodowy – koncert, flagi i cudze scenariusze
Po występie Maksa Korża mamy bilans: 63 osoby wylatują z Polski. Donald Tusk mówi, że sprawa śmierdzi Moskwą – i faktycznie, zapach jest znajomy: ktoś chce, by Polacy zobaczyli w Ukraińcach banderowców, w Ukraińcach Rosjan, a w Rosjan… no, tu akurat widzą to, co zawsze. A wszystko to przed rozmowami Trump–Putin na Alasce, które mają potencjał takiego pojednania, że w Kijowie już szukają wiader na zimną wodę.
Na deser – Dmitry, autor „banderowskiej flagi”, tłumaczy: „chciałem wesprzeć naszych żołnierzy”. Klasyka: chciałem dobrze, wyszło jak w podręczniku do dezinformacji.

Wojsko: więcej ludzi, mniej sensu?
Władysław Kosiniak-Kamysz rzuca hasło: 300 tysięcy żołnierzy. Gen. Roman Polko odpowiada: „a może zamiast powiększać, byśmy trochę nauczyli?”. Bo inaczej skończymy z armią na papierze i paradami, a nie na poligonie. W skrócie – „więcej” nie znaczy „lepiej”, chyba że mówimy o pierogach.

Sondaże: KO rośnie, PiS maleje, PSL w akwarium
W badaniach KO zyskuje, PiS traci, Polska 2050 oddycha nad progiem, a PSL szuka progu od spodu. Czy to efekt koncertowej awantury? Może. Czy to efekt zmęczenia wiecznym mordobiciem? Na pewno.

Serial prawny: Macierewicz – prokuratura – termin
Antoni Macierewicz dostał w kalendarzu termin od prokuratury. Nie wiadomo jeszcze, czy to początek nowej serii pt. „Rozliczenia”, czy tylko pilot odcinka, w którym nic się nie dzieje, ale napięcie jest.

Bezpieczeństwo narodowe – wersja personalna
Sławomir Cenckiewicz w BBN jako „bicz na Tuska” – czyli personalna polityka w wersji hard. Bezpieczeństwo państwa przypomina most: niby beton, ale śruby widać dopiero, jak się coś chwieje.

Donbas: Rosjanie się skradają
Z frontu: Rosjanie mogą wejść na tyły Ukraińców. Gdyby ktoś miał wątpliwości, po co ta cała awantura w Warszawie – właśnie po to, żebyśmy patrzyli na stadion, a nie na mapę wschodniej Ukrainy.

Europa: 26 mówi jednym głosem, jeden śpiewa swoje
UE-26 wydała stanowcze oświadczenie przed rozmowami na Alasce. Brak jednego podpisu? Standard – w Unii zawsze znajdzie się ktoś, kto ma inną nutę w repertuarze.

Egzotyka: Nowa Zelandia kłóci się o Gazę
W parlamencie w Wellington kłócą się o sankcje wobec Izraela. Wniosek: świat jest mały, a tematy wielkie – tylko stoliki różne.

Pogoda – japoński dramat wodny
Ulewy w Japonii: samochód wpada do kanału irygacyjnego. To ten moment, kiedy nawet auto myśli: „trzeba było zostać w garażu”.

Cyberfront: Kaspersky wraca do gry
Rosyjski gigant IT prezentuje nową „broń”. Zaskoczenie? Żadne. To jakby McDonald’s ogłosił, że ma nowego burgera – wiesz, że będzie w menu, pytanie tylko, czy ci zaszkodzi.

Szwedzi i sztuka przenoszenia kościołów
W Szwecji zabytkowy kościół przesuną o 5 kilometrów. U nas to by się skończyło 5 latami konsultacji i awanturą o fundamenty. A tam – logistyka, nie polityka.


Puenta wtorku
Awantura na Narodowym jest jak kiepski mem – ktoś go zrobił, żeby się niósł, a my go podajemy dalej, myśląc, że to nasz żart. Cui bono? Ten, kto woli, byśmy kopali się z Ukraińcami, zamiast pilnować, co Putin planuje z Trumpem.
Reszta dnia? Trochę o armii, trochę o sondażach, trochę o ulewach i cyberzagrożeniach. Ale prawdziwe pytanie brzmi: czy potrafimy przenieść rozsądek do centrum debaty tak samo sprawnie, jak Szwedzi przenoszą kościoły? Bo na razie – sorry – stoimy w korku na drodze do zdrowego myślenia.

Zapytaj ChatGPT

Wtorek w Polsce był jak odcinek telenoweli, w którym reżyser wrzuca wszystkie wątki naraz: dramat, intryga, polityka, geopolityka i trochę slapsticku, żeby widz nie zasnął. Główną sceną był Stadion Narodowy – zamiast meczu zobaczyliśmy pokaz fajerwerków w wersji „flagi, pięści i cudze ręce na polskiej pilocie”.

Narodowy – koncert, flagi i cudze scenariusze
Po występie Maksa Korża mamy bilans: 63 osoby wylatują z Polski. Donald Tusk mówi, że sprawa śmierdzi Moskwą – i faktycznie, zapach jest znajomy: ktoś chce, by Polacy zobaczyli w Ukraińcach banderowców, w Ukraińcach Rosjan, a w Rosjan… no, tu akurat widzą to, co zawsze. A wszystko to przed rozmowami Trump–Putin na Alasce, które mają potencjał takiego pojednania, że w Kijowie już szukają wiader na zimną wodę.
Na deser – Dmitry, autor „banderowskiej flagi”, tłumaczy: „chciałem wesprzeć naszych żołnierzy”. Klasyka: chciałem dobrze, wyszło jak w podręczniku do dezinformacji.

Wojsko: więcej ludzi, mniej sensu?
Władysław Kosiniak-Kamysz rzuca hasło: 300 tysięcy żołnierzy. Gen. Roman Polko odpowiada: „a może zamiast powiększać, byśmy trochę nauczyli?”. Bo inaczej skończymy z armią na papierze i paradami, a nie na poligonie. W skrócie – „więcej” nie znaczy „lepiej”, chyba że mówimy o pierogach.

Sondaże: KO rośnie, PiS maleje, PSL w akwarium
W badaniach KO zyskuje, PiS traci, Polska 2050 oddycha nad progiem, a PSL szuka progu od spodu. Czy to efekt koncertowej awantury? Może. Czy to efekt zmęczenia wiecznym mordobiciem? Na pewno.

Serial prawny: Macierewicz – prokuratura – termin
Antoni Macierewicz dostał w kalendarzu termin od prokuratury. Nie wiadomo jeszcze, czy to początek nowej serii pt. „Rozliczenia”, czy tylko pilot odcinka, w którym nic się nie dzieje, ale napięcie jest.

Bezpieczeństwo narodowe – wersja personalna
Sławomir Cenckiewicz w BBN jako „bicz na Tuska” – czyli personalna polityka w wersji hard. Bezpieczeństwo państwa przypomina most: niby beton, ale śruby widać dopiero, jak się coś chwieje.

Donbas: Rosjanie się skradają
Z frontu: Rosjanie mogą wejść na tyły Ukraińców. Gdyby ktoś miał wątpliwości, po co ta cała awantura w Warszawie – właśnie po to, żebyśmy patrzyli na stadion, a nie na mapę wschodniej Ukrainy.

Europa: 26 mówi jednym głosem, jeden śpiewa swoje
UE-26 wydała stanowcze oświadczenie przed rozmowami na Alasce. Brak jednego podpisu? Standard – w Unii zawsze znajdzie się ktoś, kto ma inną nutę w repertuarze.

Egzotyka: Nowa Zelandia kłóci się o Gazę
W parlamencie w Wellington kłócą się o sankcje wobec Izraela. Wniosek: świat jest mały, a tematy wielkie – tylko stoliki różne.

Pogoda – japoński dramat wodny
Ulewy w Japonii: samochód wpada do kanału irygacyjnego. To ten moment, kiedy nawet auto myśli: „trzeba było zostać w garażu”.

Cyberfront: Kaspersky wraca do gry
Rosyjski gigant IT prezentuje nową „broń”. Zaskoczenie? Żadne. To jakby McDonald’s ogłosił, że ma nowego burgera – wiesz, że będzie w menu, pytanie tylko, czy ci zaszkodzi.

Szwedzi i sztuka przenoszenia kościołów
W Szwecji zabytkowy kościół przesuną o 5 kilometrów. U nas to by się skończyło 5 latami konsultacji i awanturą o fundamenty. A tam – logistyka, nie polityka.


Puenta wtorku
Awantura na Narodowym jest jak kiepski mem – ktoś go zrobił, żeby się niósł, a my go podajemy dalej, myśląc, że to nasz żart. Cui bono? Ten, kto woli, byśmy kopali się z Ukraińcami, zamiast pilnować, co Putin planuje z Trumpem.
Reszta dnia? Trochę o armii, trochę o sondażach, trochę o ulewach i cyberzagrożeniach. Ale prawdziwe pytanie brzmi: czy potrafimy przenieść rozsądek do centrum debaty tak samo sprawnie, jak Szwedzi przenoszą kościoły? Bo na razie – sorry – stoimy w korku na drodze do zdrowego myślenia.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Verified by MonsterInsights