KONFEDERACJA GAŚNICOWA I CZOŁG Z MLEKA

Warszawa

Święta świętami, ale polityka nie zna postu ani ciszy. Nowy sondaż partyjny od Opinia24, podany przez TVN24, to jak barszcz z uszkami – tyle że uszka to poparcie dla Brauna, a barszcz to resztki rozumu wyborców.

Koalicja Obywatelska prowadzi – 32,8 procent. Cieszy? Cieszy. Ale nie ma co otwierać szampana. PiS trzyma się mocno – 25,4 procent. Partia, która powinna być już tylko wspomnieniem po złym śnie, nadal dycha. Trochę jak trup, który straszy sąsiadów samym faktem istnienia.

Dalej robi się ciekawie. Trzecie miejsce – Konfederacja. Ta klasyczna. Mentzen, Bosak, Braun i reszta narodowo-hipsterkich zbawicieli cywilizacji zachodniej. Mają 10,7 procent. Ale zaraz za nimi czai się nowa perła kabaretu politycznego – Grzegorz „Gaśnica” Braun z własną Konfederacją Korony Polskiej. 8,6 procent. Czyli prawie tyle samo, ile rozumu w jego gaśnicowych ekscesach.

Fundacja Osuchowa – oczko w głowie Brauna – wyleciała z listy OPP. Spóźnili się ze sprawozdaniem. O godzinę. To mniej więcej tyle, ile trwa jego ulubiony film o objawieniach i masonerii. Za to przez cały rok zdążyli zebrać prawie pół miliona złotych z podatków. A teraz? KPRM wchodzi z kontrolą. Bo coś tu pachnie nadużyciem, nie kadzidłem.

Braun organizuje objazdy, wyświetla filmy, głosi Apokalipsę, a wszystko to z pieniędzy, które miały iść na dobro publiczne. W praktyce publiczne zostało tylko zgorszenie. A PiS? PiS nie wyklucza koalicji. Z Braunem. Bo przecież jak trzeba ratować tyłek, to i lucyferianin może być sojusznikiem. Logika pokręcona jak kabel od mikrofonu w Radiu Maryja.

Na scenie pojawia się jeszcze poseł Jabłoński. Pyta Tuska o spotkania z Trumpem. Konkretnie – chce wiedzieć, ile ich było, jakie miały daty, czy były też rozmowy telefoniczne, a jeśli nie było żadnego kontaktu – dlaczego. Interpelacja godna urzędu cenzora, nie posła Rzeczypospolitej. Premier odpowiada oszczędnie, lecz wystarczająco: wszystkie oficjalne spotkania i rozmowy są publikowane na rządowej stronie. Jabłoński się wścieka. Pisze kolejne pismo, tym razem pogrubione, z podkreśleniami i tonem, który przypomina kłótnię na forach sprzed 20 lat. Sugeruje, że urzędnik odpowiadający mu „ma trudności ze zrozumieniem tekstu”. A wszystko to dlatego, że nie dostał władczego zestawu danych o dyplomatycznym kalendarzu Tuska. Czy naprawdę o to chodziło? Nie. Chodziło o przedstawienie Tuska jako człowieka niechętnego sojuszowi z USA. A że dane są jawne? Kogo to obchodzi. Liczy się teatr.

Świat? Świat nie czeka. Rosja okupuje konsulat w Gdańsku, jakby to była twierdza ostatniej szansy. A Chiny właśnie wbiły szpikulec w serce polskiego sektora mleczarskiego. I to boleśnie, bez znieczulenia. Nałożyły cła na import produktów mlecznych z Unii Europejskiej – od 21,9% do 42,7%. Polska dostała najwyższą stawkę. Dlaczego? Bo nie współpracowała z chińskim postępowaniem antydumpingowym. Inne kraje i firmy, które przekazały Pekinowi dane, zostały potraktowane łagodniej. Polska została z karą. Brutalną i kosztowną.

Przez ostatnie lata eksportowaliśmy do Chin mleko, serwatkę, śmietanę – nawet za 100 mln dolarów rocznie. W zeszłym roku eksport spadł o ponad 40%. Teraz może spaść do zera. A wszystko dlatego, że Unia nałożyła cła na chińskie auta elektryczne, więc Chiny postanowiły się zemścić. Nie uderzając w Niemcy, ale w Polskę. Bo łatwiej.

Cła na mleko to tylko narzędzie nacisku. Politycznego, nie gospodarczego. Bo Pekin gra w swoją grę: pokazać Europie, że potrafi uderzyć w miękkie podbrzusze bez ruszania sektorów strategicznych. My zaś – jak zwykle – jesteśmy tym podbrzuszem.

Lewica? Lewica się kurczy. 4,9 procent. Partia Razem zjeżdża jeszcze niżej. Może czas przestać mówić językiem seminariów i zacząć mówić ludzkim.

PSL? Wieczne „być może”. Wieczna gotowość na koalicję z każdym. Kosiniak-Kamysz dalej uśmiechnięty. Jakby nie wiedział, że karuzela już się kręci bez niego.

Sondaże mówią jedno. Rzeczywistość swoje. A między nimi – my. Obywatele, wyborcy, świadkowie. Jeszcze nie martwi, ale już nie całkiem spokojni.

Więc: lider prowadzi. Braun rośnie. PiS się czai. A my? My nie śpimy. I nie zapominamy. Wesołych świąt. Ale z gaśnicą pod ręką.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Verified by MonsterInsights