Komedia bezpieczeństwa narodowego: Cenckiewicz dostaje legitymację, Nawrocki klucze do państwa

Warszawa

Komedia bezpieczeństwa narodowego: Cenckiewicz dostaje legitymację, Nawrocki klucze do państwa

To się naprawdę dzieje. Karol Nawrocki, człowiek o aparycji rozważnego stróża muzeum żołnierzy wyklętych i poglądach prosto z rekonstrukcji historycznej 1939, właśnie ogłosił, że szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego zostaje Sławomir Cenckiewicz – chodząca archiwalna rekonstrukcja krzyku „agent!”. Polska polityka wchodzi w nowy sezon, a obsada wygląda, jakby została dobrana przez reżysera propagandy historycznej i scenografa z Ministerstwa Absurdów.

Nawrocki przedstawia go jako „wybitnego intelektualistę”, co brzmi trochę jakby nazwano patelnię „wybitnym instrumentem muzycznym”, tylko dlatego, że ktoś na niej wystukał hymn narodowy. Ten duet – Nawrocki i Cenckiewicz – wygląda jak spin-off z Gwiezdnych Wojen, w którym Imperium składa się z historyków i moralnych samozwańców. Jeden grzmi z mównicy jak weteran szlaku bojowego na Twitterze, drugi widzi komunistycznych agentów nawet w kalejdoskopie.

Cenckiewicz, zamiast od razu rzucić się do inwentaryzacji potencjalnych zdrajców, zapewnia o „harmonijnej współpracy” i „merytorycznym wsparciu”. To urocze. Jakby Hannibal Lecter zapowiedział, że teraz będzie dietetykiem. Dodajmy: mówimy o człowieku, który dostał zarzuty pomocnictwa w ujawnieniu tajnych planów obronnych państwa. Ale najwyraźniej w nowej Polsce, jeśli masz zarzuty, to masz też awans. Dobra zmiana? To już upgrade do wersji „Parodia 2.0”.

Tymczasem Nawrocki, z wyrazem absolutnej pewności, zapowiada „zmianę pragmatyki nominacji generalskich”, „nowe kontrakty dla armii” i „suwerenność w zarządzaniu bezpieczeństwem”. Brzmi to jak skrzyżowanie exposé z urojeniem mesjańskim. A wszystko to podlane gęstym sosem patriotyzmu, bo przecież – jak oznajmił – „nie ma dobrego żołnierza, jeśli nie ma on narodowej tożsamości”. Czyli: nie jesteś narodowy, nie pracujesz. Czysto, przejrzyście, totalnie… totalitarnie.

W planach nowej ekipy: wojsko z „narodową tożsamością”, czyli najpewniej z obowiązkową lekcją śpiewu hymnu na głosy i regularną rekolekcyjną musztrą. Biuro Bezpieczeństwa Narodowego nie będzie „redutą kontestacji” – czyli, mówiąc po ludzku, zamiast zadawać pytania, ma kiwać głową i wystawiać certyfikaty z przywiązania do Ojczyzny.

Na deser tego teatralnego widowiska Karol Nawrocki, już kompletnie rozgrzany własnym entuzjazmem, złożył ukłon w stronę Roberta Bąkiewicza – tak, tego samego Bąkiewicza, który kiedyś krzyczał do tłumu przez megafon z częstotliwością godną syreny alarmowej. Nawrocki stwierdził: „Dziękuję panu Bąkiewiczowi. Państwo nie radziło sobie z kryzysem na granicy. Niemcy podrzucali nam migrantów. Po 6 sierpnia nasze granice będą bezpieczne. Idzie prezydent, który będzie o to dbać”.

Jeśli ktokolwiek myślał, że BBN zajmie się analizą ryzyk strategicznych i bezpieczeństwem cybernetycznym – przykro mi. Dostajecie Bąkiewicza jako moralnego bohatera i pogranicznika z łaski nacjonalistycznej wizji. Czyli zamiast analityków – narodowe bojówki z kartonem i sznurkiem.

A jakby tego było mało, Nawrocki dodał swoje trzy grosze w sprawie ambasadorów. Z wyższością godną recenzenta teatralnego powiedział: „Bogdan Klich nie powinien być ambasadorem w USA. Ubliżał prezydentowi Trumpowi. Ani pan Klich, ani pan Schnepf nie uzyskują mojej akceptacji”. Cóż, w dyplomacji nowej ery najwyraźniej najważniejszym kryterium nie będzie doświadczenie czy kompetencje, ale lojalność wobec Donalda Trumpa i umiejętność nieubliżania mu nawet w myślach.

Co dalej? Może rekonstrukcja Berezy Kartuskiej jako centrum szkoleń dla opornych samorządowców? Może obowiązkowe testy z patriotyzmu przed zatrudnieniem w urzędzie gminy? A może każdy obywatel dostanie teczkę – nie jakąś tam IPN-owską, tylko specjalną, nową, w której będą oceniane jego postawy narodowe według kryteriów nowego BBN-u.

Trzymaj się, Polsko. Nadchodzą czasy, w których historia nie tylko się powtarza – ona wraca z broszurą IPN, kościelnym błogosławieństwem i orłem na piersi, który spogląda z niepokojem.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Verified by MonsterInsights