JAK PRZEPALIĆ KPO, ZGUBIĆ PREZYDENTA I NIE DOPROWADZIĆ ZIOBRY – KRÓTKA INSTRUKCJA DLA ZMĘCZONEJ DEMOKRACJI

Warszawa

Felieton na piątkowe popołudnie dla ludzi o mocnych nerwach i słabych złudzeniach.

Polska polityka w 2025 roku przypomina zupę ogórkową na Pepsi – niby coś pływa, niby pachnie, ale po pierwszej łyże człowiek przestaje pytać, co jest w środku, i zaczyna się modlić, żeby nie działało przeczyszczająco.

Zacznijmy od dobrych wiadomości, czyli od rządu Donalda Tuska, który stara się naprawić państwo po ośmiu latach zarządzania przez Jarosława „Projektanta Chaosu” Kaczyńskiego. Tusk, ten sam, który był niegdyś straszakiem prawicy, dziś jest jedyną osobą w kraju potrafiącą mówić pełnymi zdaniami.

Próbuje prowadzić Polskę przez budżetowe  pole minowe, starając się nie obudzić prezesa, który śpi jak smok  na popiołach konstytucji.

KPO, czyli Kredyt Prawie Okej

Rząd słusznie zastanawia się nad zmniejszeniem części pożyczkowej Krajowego Planu Odbudowy. Dlaczego? Bo – uwaga – pożyczki trzeba spłacać. Dla niektórych to szok. Może dlatego, że ich edukację ekonomiczną prowadził Jacek Kurski w programach TVP Info.

Czy Domański robi dobrze, ograniczając dług? Tak. Czy można to lepiej zakomunikować niż „nie zdążymy wydać”? Również tak. Ale powiedzmy sobie jasno: to nie pieniądze z nieba. To kredyt. I jeśli nie zbudujemy z niego szkół, szpitali i farm wiatrowych, to zostaniemy z długiem i ciepłym wspomnieniem.

PiS, czyli Partyzantka i Sabotaż

Po drugiej stronie mamy opozycję, czyli PiS, który wciąż zachowuje się jakby miał władzę. Trybunał Konstytucyjny – przepraszam, para-Trybunał – pod wodzą Bogdana Święczkowskiego stał się teraz czymś pomiędzy kancelarią adwokacką Zbigniewa Ziobry, a biurem zakładu pogrzebowego dla praworządności.

Ziobro nie stawia się na komisję Pegasusa, bo Trybunał stwierdził, że nie musi. Tak, to jest ten sam człowiek, który twierdzi, że Trybunał jest legalny, kiedy broni jego, ale nielegalny, kiedy wydaje wyroki za Tuska. Logika? Raczej logotyp partii.

Prezydent z Gdańska i jego doradca od wszystkiego

Karol Nawrocki, nasz obecny prezydent, najwyraźnie myśli, że skoro Konstytucja była tyle razy łamana, to trzeba ją po prostu wymienić na nowszy model. Najlepiej taki, który pozwoli mu być kimś więcej niż ozdobną broszką w polityce zagranicznej.

Jego doradca, Sławomir Cenckiewicz, mimo braku dostępu do informacji tajnych, pojawia się na spotkaniach, które takich informacji wymagają. Czyli krótko: Świadome naruszenie prawa. A co robi Pałac? Oświadcza, że wszystko jest w porządku. To tak jakby strażak przyszedł na miejsce pożaru i powiedział: „To nie dym, to mgła.”

Konfederacja, czyli Hipsterzy z Memem w Miejscu Programu

Konfederacja wciąż istnieje i wciąż mówi rzeczy, które wydają się być pisane przez algorytm na TikToku. Walczą z podatkami, szczepieniami, kobietami, Ukrainą, UE, czasem z grawitacją. Ich propozycje są mniej wiarygodne niż promocje na AliExpress.

Służba zdrowia i brak pieniędzy

Czy będzie podwyżka składki zdrowotnej? Premier mówi: nie. Minister zdrowia: może. NFZ: nie mamy na nic. Tusk twierdzi, że to tylko „sygnał”. Czyli ktoś wali w dzwon, statek tonie, ale kapitan zapewnia, że to tylko koncert perkusyjny.

Nadchodzą trudne decyzje. Słusznie, bo bez inwestycji w zdrowie będziemy inwestować w nekrologi.


Podsumowanie, czyli morał, którego nikt nie chciał, ale każdy potrzebuje

Polska 2025 to kraj, gdzie rząd stara się zachować rozsądek, opozycja odleciała w kosmos, a prezydent myśli, że jest monarchą bez królestwa. A mimo to jakoś to działa. Może dlatego, że w Polsce zawsze jakoś to działa. Aż do momentu, kiedy przestaje.

Więc czytajcie, głosujcie, myślcie. Bo jeśli nie wy, to kto? Trybunał?


Autor nie ponosi odpowiedzialności za skutki spożycia polityki na czczo.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Verified by MonsterInsights