ETS, TUCKER I CAŁA RESZTA, CZYLI JAK PRZEŻYĆ PIĄTEK BEZ PRZEPALENIA MÓZGU

Warszawa

Felieton śniadaniowy na koniec tygodnia, w którym wszystko było zbyt serio.

Tak, moi drodzy, czwartek przeszedł jak walec drogowy przez ścieżkę rowerową. Jeśli masz kaca informacyjnego – usiądź, nalej kawy, może z podwójnym mlekiem i potrójnym dystansem, bo zaraz się zacznie.


TUSK, ETS2 I ŚWIĘTE SŁOWO „REWIZJA”

Jeśli ktoś w Brukseli zasługuje na miano zawodowego iluzjonisty politycznego, to niech wstanie i poda kawę Tuskowi. Donald, nasz premier-weteran, który przeszedł przez europejską politykę jak przez mętną zupę rybną z europarlamentu, wrócił z Rady Europejskiej z czymś cenniejszym niż eurodotacje: ze słowem „rewizja”.

Tak, w świecie papierowych konkluzji, gdzie każde słowo waży jak złoto w Watykanie, to jedno – REWIZJA – to jak zapisanie „P.S. – jeszcze nie teraz, dzięki” na końcu aktu egzekucji. Dzięki temu ETS2, czyli system, który miał sprawić, że za oddychanie z otwartym oknem trzeba będzie płacić jak za Netflixa w 4K, może nie wejdzie w życie w 2027 roku. A może wejdzie. A może nie. Europa kocha takie może.

Tusk przywiózł z Brukseli coś na kształt politycznego zapisu warunkowego – nie jest to wyrok, ale przynajmniej egzekucja została przesunięta. A to, w obecnych czasach, sukces. Mówiąc krótko: Donald rzucił kłodę pod nogi ETS-owej lokomotywie, i chociaż to nie zatrzyma pociągu, to przynajmniej ktoś się potknie i wyleje herbatę z termosu.

W skrócie: Tusk, dzięki. Reszta UE? Przypomnijcie sobie o Europie Środkowej czasem, nie tylko jak trzeba nam wcisnąć rachunek za cudze pomysły.


TUCKER CARLSON VS POLSKA: PANIE AMERYKANIN, PANI ZIEMIA, JEST PAN NAPRAWDĘ?

Gdzieś w Indianie, w kraju popcornu i teorii spiskowych, Tucker Carlson – ulubieniec polskich patriotów od memów z wilkami i cytatów z Rambo – postanowił zapytać publicznie: „Czemu Polska nie pójdzie na wojnę z Rosją?”.

No cóż, Tucker, może dlatego, że nie jesteśmy postaciami z twojego programu, tylko państwem w realnym świecie? Polska to nie Call of Duty, a Ukraińcy nie są NPC-ami. Ale dzięki za pytanie, zawsze dobrze, gdy dziennikarski krzykacz z byłego Fox News daje wykład o geopolityce, w którym NATO to agresor, a Putin to pan z problemami w komunikacji.

Carlson zignorował stan wojenny, zignorował agresję Rosji, zignorował historię, logikę i zasady dziennikarskie, ale przynajmniej nie zignorował własnego ego. Coś za coś.

I tu wchodzi Radosław Sikorski, cały na sarkazmowo. Wicepremier i szef MSZ skomentował z gracją stonowanego sędziego: „Przypominam, że to ulubiony amerykański komentator naszych nacjonalistów, ten sam, któremu ekskluzywnego wywiadu podczas podróży do USA udzielił prezydent Andrzej Duda. Lokajstwo nie zawsze jest nagrodzone.”

W punkt. Bo kiedy ktoś robi z propagandysty bohatera, to prędzej czy później zostaje mu tylko kupa propagandy i pusty fotel po prezydenckim błogosławieństwie.


KRS: SĘDZIOWSKIE REFLEKSJE PO OŚMIU LATACH ŚPIĄCZKI KONSTYTUCYJNEJ

W odcinku „Ojej, chyba źle zrobiłam, ale wtedy wydawało się fajnie”, Dagmara Pawełczyk-Woicka – szefowa KRS z politycznej łaski – przyznała, że może jednak nie powinna była tak ochoczo wskakiwać do pociągu prowadzącego przez Zbigniewa Ziobrę, który z konstytucją miał mniej wspólnego niż Netflix z wykształceniem.

Na tę pełną bólu duszy refleksję odpowiedział sędzia Krystian Markiewicz – człowiek, który widział więcej niekonstytucyjnych ustaw niż przeciętny poseł przeczytał lektur szkolnych. I powiedział, cytuję swobodnie: „Ciut późno na przebudzenie, Dagmaro. Bilet już skasowany, przywileje zainkasowane, demokracja w szpitalu.”

Nie możesz, Dagmara. Ale możesz się zamknąć i słuchać.


ROSYJSKA DRAMATYZACJA: „UŻYJEMY SIŁY”, CZYLI PRZEMÓWIENIA WŁADIMIRA, KRÓLA WROGÓW

Władimir Putin postanowił znów się odezwać. Tym razem o sankcjach i o tym, że uderzenia w głąb Rosji będą potraktowane jako eskalacja. Dziękujemy za info, Władimir, wszyscy się strasznie baliśmy, ale teraz już wiemy: ruski niedźwiedź gryzie tylko wtedy, gdy się go popchnie.

Putin twierdzi też, że amerykańskie sankcje „nie wpłyną na gospodarkę Rosji”, co jest jak stwierdzenie, że trzymanie ręki w ognisku „nie wpłynie znacząco na jej temperaturę”. Tymczasem Zachód klepie kolejne pakiety sankcyjne, Trump odwołuje spotkanie z Putinem (ach, miłość nie przetrwała zimy), a Ukraina dalej walczy, prosi o Tomahawki i łata dziury po Zachodniej „zmęczonej solidarności”.


WATYKAŃSKIE SZACHY: KRÓL, PAPIEŻ I MODLITWA NA TRZY OSOBY

Pomiędzy sankcjami, ETS-em i Tuckerem, wydarzyło się coś, co ociepla serce nawet cynika: król Karol III spotkał się z papieżem Leonem XIV i razem… modlili się publicznie. Po raz pierwszy od pięciuset lat brytyjski monarcha uklęknął (nie dosłownie, bo wiek, reumatyzm, protokół) u boku biskupa Rzymu.

To wydarzenie ma potencjał, by trafić do podręczników historii i albumów ze złotymi literami. Pokazuje, że nawet Anglik i Papież mogą się spotkać bez mówienia „proszę pana, pańska pizza nie ma ananasa” albo „proszę pani, ten czajniczek nie jest z Chin”. Karol i papież wyglądali na szczęśliwych, a Camilla? Cóż, Camilla to zawsze ta trzecia przy stole, ale przynajmniej umie się uśmiechać w Rzymie.

Czy to zwiastun jakiegoś wielkiego zbliżenia kościołów? Nie wiemy. Ale przynajmniej król nie mówił o wojnie, sankcjach ani emisjach CO2. Czasem, jak dwie stare instytucje – monarchia i Kościół – spotkają się w jednej sali, to zamiast konfliktu dostajemy… chwilę ciszy.

I dobrze.


SŁODKI SONDAŻ I KAWA Z TUSKIEM

Tusk komentuje sondaże jak gracz Totolotka po pierwszej wygranej: spokojnie, ale z błyskiem w oku. KO prowadzi, PiS się krztusi, a Konfederacja nie zniknęła jeszcze pod własnym ciężarem absurdów. Premier mówi, że „wygramy w 2027 i nie oddamy władzy Kaczyńskiemu, Ziobrze, Święczkowskiemu i tym innym panom od czapek z folii aluminiowej”.

No i dobrze. Bo wygląda na to, że Polacy nie chcą już więcej Ziobrowania sądów, słuchania Pegasusa w łazience i tłumaczenia się z tego, co jadący na azyl polityczny poseł PiS robi w Budapeszcie bez maila sejmowego i pensji. (Podobno pracuje „we własnym zakresie”. Może naprawia maszyny do szycia. Może szydełkuje.)


PODSUMOWANIE DLA ZAJĘTYCH:

  • Tusk przywiózł „rewizję” i to lepsze niż magnesy na lodówkę z Brukseli.
  • Carlson znowu powiedział coś głupiego i znowu ktoś mu klaskał.
  • Sikorski pokazał, że umie przyłożyć celnym sarkazmem.
  • Dagmara odkryła Konstytucję, osiem lat za późno.
  • Putin grozi światu, a świat przewraca oczami.
  • Karol i papież zrobili selfie modlitewne.
  • Tusk mówi, że KO wygra – i wygląda, że nie tylko mówi.

Na dziś wystarczy. Jedz, dojadaj jajko na miękko i sprawdź, czy masz ocieplony dom, bo może jeszcze przez ten ETS2, ktoś ci kiedyś wystawi fakturę za zupę pomidorową z kuchni gazowej.

Dobrego piątku. Uważaj na sondaże i amerykańskich celebrytów – obie rzeczy potrafią zaskoczyć.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Verified by MonsterInsights