DUMA, WETO I GAŚNICA: SOBOTNI PRZEWODNIK PO PARODII PAŃSTWA POLSKIEGO

Warszawa

DUMA, WETO I GAŚNICA: SOBOTNI PRZEWODNIK PO PARODII PAŃSTWA POLSKIEGO

„By żyć poza prawem, trzeba być uczciwym” – powiedział kiedyś Bob Dylan. Niech te słowa wyryją sobie na czołach wszystkie kanalie wymienione i niewymienione w tym felietonie, które z jakiegoś powodu uważają, że nie obowiązują ich zasady, prawo, konstytucja czy choćby elementarne poczucie przyzwoitości. Bo jedno trzeba przyznać: Polska to kraj, w którym niektórzy wybrali życie poza prawem – tylko z uczciwością jakoś im nie po drodze.

Kiedy jedni zbierają się na sobotnie śniadanie, inni – na wiece, w których głównym daniem jest autopromocja doprawiona grubym sosem samozachwytu. I chociaż sobota to czas refleksji, relaksu i… rogalika z dżemem, dziś serwuję danie z pieprzem. Spójrzmy, co ugotowali nam polityczni kucharze III RP. Znowu przypalili garnek.


NAWROCKI NIE OSZCZĘDZAŁ SIĘ. SZKODA, ŻE NIKT TEGO NIE ZAUWAŻYŁ

Prezydent Karol Nawrocki podsumował swoje pierwsze 100 dni w Pałacu i wyszło, że pracował. Dużo. Tak dużo, że nikt tego nie zauważył. W Mińsku Mazowieckim zapewniał, że ani on, ani jego współpracownicy „nie oszczędzali się”. To prawda – zwłaszcza w rozdawaniu wet, blokowaniu sędziów,  nominacji oficerskich i naruszaniu konstytucji z gracją drwala na łyżwach.

Nawrocki złożył kilka projektów ustaw, których Sejm – o zgrozo – jeszcze nie przyjął. Wśród nich perła: PIT free dla rodzin z dwójką dzieci. Bo przecież problemem demografii nie są żłobki, mieszkania i bezpieczeństwo kobiet, tylko brak zwolnień podatkowych. Prawie jak tabletka na złamane serce.

Ale crème de la crème to jego oświadczenie, że Polska „to wielka sprawa” i „prezydent musi czuwać nad konstytucyjnym ładem”. Po czym zablokował awanse 46 sędziów, bo… no bo tak. Trybunał z 2012 pozwala, a że Tusk mówi, że konstytucja płacze – trudno, czasem płacz oczyszcza.


KACZYŃSKI BIJE, SĄD GŁASZCZE. TRZEBA MIEĆ WŁAŚCIWY PROFIL NA X

Jarosław Kaczyński uderzył Zbigniewa Komosę w twarz, ale nie bójcie się – nie był to cios. Było to, cytując sąd, „dotknięcie twarzy znikomą szkodliwością społeczną”. Takie niewinne pacnięcie w ramach dyskusji. Prezes przecież nie napie***a – on komunikuje.

Sędzia nawet przyznał, że Kaczyński miał zamiar. Ale że to wszystko działo się w aurze sporu o Smoleńsk, to… rozumiemy. Bo w Polsce jak w MMA: jak masz motywację patriotyczną, to możesz i łamać ręce.


ZIOBRO W BUDAPESZCIE, CZYLI UCIECZKA Z BALU

Zbigniew Ziobro odnalazł się na Węgrzech. Ukrywa się? Ależ skąd. On „nie uznaje szajki Tuska za państwo prawa”, więc po prostu spędza czas w gościnnym Budapeszcie. Wrzeszczy, że sądy są nielegalne, prokuratura to farsa, a Tusk to przestępca. Przez chwilę brzmiało to jak program telewizyjny, ale potem odjechał taksówką.

Prokuratura chce go aresztować. Ziobro zarzutów ma 26 – tyle, co średniej wielkości gang. Ale według jego środowiska to wszystko „represje polityczne”. Tyle że zamiast iść jak mężczyzna do sądu, bawi się w Hide & Seek w stylu „trzylatek z immunitetem”.


BRAUN GASI, CO CHCE. IM ŁOBUZ BARDZIEJ KRZYCZY, TYM BARDZIEJ ROŚNIE

Grzegorz Braun, specjalista od gaśnic i kontrowersji, właśnie stracił immunitet w Parlamencie Europejskim. Ale jego partia się nie smuci – przeciwnie, świętuje. Uważają, że to „reklama”. Bo jak polityk demoluje Sejm, czy szpital, a potem płacze, że go prześladują – to przecież wzorzec męczeństwa.

Braun celuje w elektorat PiS na ścianie wschodniej. Tam gdzie kiedyś rządził Kaczyński, teraz pojawiają się plakaty z Brodaczem Apokalipsy. To, że PiS nie głosowało za uchyleniem mu immunitetu? To już nawet nie jest flirt – to pisowski Tinder: przesuń w prawo, jeśli też uważasz, że świat kończy się na granicy z Ukrainą.


LEWICA, TUSK I JAJECZNICA: MIŁOŚĆ W CZASACH KPO

Z opublikowanych fragmentów książki Kamila Dziubki o Tusku i Czarzastym wynika, że ci dwaj panowie potrafią nie tylko politykować, ale też smażyć razem jajecznicę. Opozycja totalna? Tak, ale tylko w przerwach między rozmową o Márquezie i butelką czerwonego wina.

Czarzasty zdradził, że inspirował się Tuskiem, zawieszając buntowników w swojej partii. A Tusk? Zrozumiał, że Czarzasty to nie tylko łysina i wino, ale też solidny gracz. I tak oto Lewica, która kiedyś miała się z Platformą na noże, dziś trzyma z nią nóż do masła.


HOŁOWNIA W ONZ, PSL W PIWNICY

Szymon Hołownia złożył rezygnację z funkcji marszałka Sejmu. Szykowany jest do misji w ONZ, gdzie być może nauczy świat, jak nie dać się zwariować, prowadząc obrady z Braunem, Mentzenem i kościelnym z Ordo Iuris w jednej ławie. Jeśli komuś udało się przeżyć polski Sejm, ONZ to będzie jak obóz z harcerzami.

Tymczasem PSL balansuje na granicy progu wyborczego. Władysław Kosiniak-Kamysz dzielnie walczy o przywództwo, choć sam pewnie wie, że jego partia bez wehikułu typu „Trzecia Droga” to jak ciągnik bez paliwa – stoi i dymi.


KARDYNAŁ RYŚ I „DOBRA JASKÓŁKA”

Kardynał Grzegorz Ryś powołał niezależną komisję do zbadania przypadków wykorzystywania seksualnego w archidiecezji łódzkiej. To pierwszy hierarcha, który nie zamiata pod dywan, ale stara się naprawdę zajrzeć pod dywan. To odważny ruch.

W porównaniu do innych purpuratów, którzy bronią pedofilii równie zacięcie co „wartości chrześcijańskich”, Ryś to rzeczywiście promyk nadziei. Choć, czy Kościół pójdzie za nim, czy za radiomaryjną husarią – czas pokaże.


POLSKA – HOLANDIA: REMIS NA BOISKU, RACE W GRABARĘ

Reprezentacja Polski zremisowała z Holandią 1:1. Piękny gol Kamińskiego, dziwna interwencja Grabary, i – oczywiście – incydent z racami. Kibice za bramką rzucili nimi… w bramkarza. Bo jak wiadomo, nie ma to jak doping, który grozi oparzeniem drugiego stopnia.

Na trybunach siedział Nawrocki w szaliku reprezentacji, jakby to był zjazd kibiców Lechii Gdańsk. Donald Tusk też był – ale zachował się jak należy: napisał po meczu „Polacy, gramy dalej!”. Prezydent – póki co – nic nie podpisał. Na szczęście.


POLSKA INNOWACYJNA: 4 MILIARDY NA PRZYSZŁOŚĆ

Piątek przyniósł też dobrą wiadomość – start programu Innovate Poland, czyli 4 miliardy złotych na wsparcie innowacyjnych start-upów. Wiceprezeska EBI Teresa Czerwińska mówi, że to „dobry dzień dla gospodarki”. I oby. Choć znając polskie realia, połowa tych pieniędzy pójdzie na aplikację do parkowania, która nie działa w weekendy.

Ale są też powody do optymizmu: inwestycja w Synerise – firmę AI z Polski – pokazuje, że nie musimy tylko produkować memów o politykach. Możemy też produkować technologie, które pomogą innym je analizować.


I NA KONIEC: ŻUREK, RUBCOW I WIELKA SPRAWA Z TELEFONEM

W tle awantury – PiS sugeruje, że sędzia Waldemar Żurek miał kontakt z rosyjskim szpiegiem Rubcowem, który miał podszywać się pod hiszpańskiego dziennikarza. OKO.press jednak ustaliło, że chodziło o dziennikarkę „El País”, która robiła materiał o ataku na praworządność. Ale cóż – teoria spiskowa to ostatni bastion tych, którzy nie czytają, tylko retweetują.


NA DZISIEJSZĄ SOBOTĘ – PROPOZYCJA

Zamiast się złościć, śmiejmy się. Bo w tym kraju śmiech to ostatni akt oporu. Tusk trzyma się dzielnie, Nawrocki robi za swojego, Ziobro ucieka, Kaczyński rozdaje liście, a Braun podpisuje gaśnice.

Polska to kraj, w którym najpierw tracisz nadzieję, a potem śmiejesz się, że ją w ogóle miałeś. Ale póki mamy poranną kawę i niedzielny felieton – nie wszystko stracone.

Do przeczytania jutro, przy jajkach sadzonych i kolejnych doniesieniach z frontu polityczno-kabaretowego.

Wasz ironiczny


Obserwator Nadwiślańskiego Cyrku


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Verified by MonsterInsights