



Zacznijmy od prostego pytania: ile waży 160 hektarów działki, kilka talerzy z Ikei, 150 milionów z Funduszu Sprawiedliwości i beczka ropy z Orlenu? Odpowiedź brzmi: mniej niż honor posła PiS, ale więcej niż kieszeń przeciętnego Polaka po zapłacie podatków, rachunku za gaz i łapówki dla sąsiada z urzędu.
ZIOBRO — CZŁOWIEK FUNDUSZ, CZŁOWIEK IMMUNITET, CZŁOWIEK UKŁAD
Zacznijmy więc z grubej rury — Zbigniew „ZrobiłemToPoKatolicku” Ziobro usłyszał (a raczej usłyszy, bo przecież wiecznie chory, a teraz na Węrzech) 26 zarzutów. To nie akt oskarżenia, to gotowy scenariusz na polityczny „Breaking Bad”, gdzie metadonem była gotówka z Funduszu Sprawiedliwości, a laboratorium znajdowało się gdzieś między biurem ministra a kancelarią notarialną kuzyna.
Ziobro to dzisiaj klasyczny przykład konia trojańskiego w garniaku, który przez lata udawał reformatora, a w rzeczywistości — jak się okazuje — rozmontowywał państwo niczym pijany stolarz szafkę z IKEI. Za rękę złapany, twierdzi, że to wszystko zemsta. Zemsta kogo? Rozsądku?
CPK, CZYLI CENTRALNY PRZEKRĘT KOLEJOWY
Wielki projekt PiS, który miał nas teleportować do XXI wieku, okazał się CPK — Cały PiS Kradnie. Działka, którą państwo potrzebowało, została potajemnie sprzedana znajomemu ministra. Wszyscy zgodnie twierdzą, że to przypadek. Przypadek tak oczywisty, jak to, że Jarosław Kaczyński „nie wiedział” o żadnych przekrętach, bo akurat sprawdzał stan schodów na Żoliborzu.
Robert Telus i Rafał Romanowski zawieszeni. Przez Kaczyńskiego. W próżni. Bo jak wiadomo: „jak się pali stodoła, to najpierw ratujemy konie, potem dokumenty, a dopiero na końcu Telusa”.
OBAJTEK – OD ORLENU DO ODWETU
Daniel „Ropa się sama nie sprzeda” Obajtek przez lata prowadził Orlen jak swoją własną pralnię, tylko że zamiast proszku — faktury, a zamiast bębna — karty służbowe. Dentyści, kosmetyczki, hurtownie zabawek — wszystko na koszt państwa. W końcu kto bogatemu zabroni?
Teraz Orlen chce od niego odszkodowania. Zdziwienie Obajtka porównywalne jest do miny dziecka, które właśnie odkryło, że tort to nie śniadanie codzienne. Ale spokojnie, z 5 miliardów złotych strat może się uda odzyskać… paragon za kawę i pakiet złuszczający na twarz.
BERKOWICZ – BOHATER TYSIĄCA TALERZY
I gdy już sądziliśmy, że Konfederacja naprawdę zacznie punktować rywali, wchodzi on — cały na nerwowo — Konrad Berkowicz. Zestaw patelni, 18 talerzy, kabel USB i brak skanowania w kasie. Czyli klasyczny „poseł na skróty”. Wszedł do Ikei, wyszedł z aferą. Zapomniał? Słuchawki? Nerwy? Pewnie. A może po prostu zapomniał, że bycie politykiem nie zwalnia z obowiązku myślenia.
A wszystko to w trakcie, gdy jego partia krzyczała: „POPiS jedno zło!”. No cóż, dodajmy do tego równania patelnię i uzyskamy: „POPiS plus IKEA równa się Beka”.
KACZYŃSKI – MISTRZ MANIPULACJI I PAN OD ZEMSTY
Kaczyński twierdzi, że sprawa Ziobry to „brednie, bzdury i zemsta”. Klasyka. To jakby zlodziej w markecie krzyczał: „To nie kradzież, to korekta magazynowa!”. Ten sam ton, ten sam brak skrupułów. Prezes znowu mówi o ataku na PiS, bo przecież 150 milionów zniknęło, ale partia to ofiara.
Czy ktoś jeszcze pamięta Mejzę? PCK? Respiratory? Maseczki z Antonowa? Kamińskiego, co Pegasusy rozdawał jak opłatki? Chyba tak — bo wszystko to układa się w jeden wielki bankiet złodziejstwa, gdzie najgorsze danie dopiero wjeżdża.
I NA KONIEC: PIĘKNA PUENTA W STYLU BAREI
Polska polityka 2025 roku przypomina „Misia” po zderzeniu z „Psami” i „House of Cards”. Wszystko jest farsą, każdy coś kradnie, wszyscy mają immunitet, a jedyne, co pozostaje obywatelowi, to obserwować, jak państwo zmienia się w cyrk objazdowy zarządzany przez klaunów z dyplomem.
Ale cyrk kiedyś zwija namiot. I wtedy może, może, ktoś naprawdę pójdzie siedzieć. A do tego czasu:
Trzymajcie portfele, patrzcie na ręce i nie zostawiajcie karty kredytowej nikomu, kto ma legitymację partyjną. Nawet jeśli właśnie obiecuje, że wybuduje wam przyszłość.
CDN, bo kto powiedział, że żartów o PiS-ie nie da się pisać bez końca?

Dodaj komentarz