ZAPRASZAMY DO SALONU MYŚLI – I TAK, MAMY MEBLE

Warszawa

Gdyby Internet był galerią handlową, większość ludzi siedziałaby na food courcie, klikając w reklamę rajstop, gubiąc się między kotami a teoriami spiskowymi. Tymczasem gdzieś na uboczu, z boku głównego nurtu, stoi sobie niepozorna witryna z napisem: STUDIO OPINII. Nie świeci neonem. Nie krzyczy clickbaitem. Ale kto wejdzie — ten zostaje. I wraca. I nagle przestaje być głodny.

https://studioopinii.pl — oto adres, który warto zapamiętać, dodać do zakładek, a może nawet do listy ulubionych miejsc w Internecie, obok mapy lasów państwowych i tej jednej strony, gdzie można sprawdzić, czy to już grzyby, czy jeszcze nie.

Portal STUDIO OPINII istnieje od 2008 roku – czyli od czasów, gdy Facebook mówił jeszcze po angielsku, a nikt nie miał traumy z powodu zbyt długiego scrollowania. Założyli go ludzie, którzy umieli myśleć, zanim to stało się podejrzane: Stefan Bratkowski, Bogdan Miś, Andrzej Lubowski i kilku innych publicystów, którzy widzieli więcej niż tylko własne odbicie w selfie.

To nie jest miejsce, gdzie komentarz ma 13 słów i 14 błędów. To nie jest portal z przepisami na ciasto i nowinami z Instagrama żony byłego ministra. To salon rozmowy. Taki z krzesłami, nie z drabinką do komentowania. Taki z przemyśleniem, nie z przymusem.

I – uwaga, teraz moment autopromocji z wdziękiem karpia na Wigilii – ja, Krzysztof Bielejewski, mam zaszczyt być jednym z autorów tego portalu. Piszę tam, bo to miejsce, gdzie tekst nie umiera po pięciu minutach. Gdzie felieton nie jest tylko żartem z pogodynki i inflacji. Gdzie człowiek pisze, bo ma coś do powiedzenia, a nie tylko do wrzucenia.

Na STUDIO OPINII znajdziecie teksty mądre, ironiczne, kąśliwe, złośliwe, ale też błyskotliwe, ciepłe, głębokie. Znajdziecie autorów takich jak: Marek Jastrząb, Ernest Skalski, Andrzej Markowski-Wedelstett, Piotr Nawrocki, i wielu innych, których nazwiska może nie trendują, ale powinny.

A jeśli lubisz grzebać (w sensie: w archiwach, nie w nosie), to ucieszy Cię przebogate archiwum. Lata publicystyki, które nie tracą aktualności, bo dotyczą ludzi, mechanizmów, schematów myślenia – a nie tylko tego, co powiedział polityk do mikrofonu przez zaciśnięte zęby.

I teraz najważniejsze: STUDIO OPINII to miejsce dla ludzi myślących. Dla tych, co wolą tekst od relacji live z siłowni. Dla tych, którzy czytają coś więcej niż podpisy pod memami. Dla tych, którzy czasem milczą, bo wiedzą, że nie wszystko da się ująć w emoji.

A może – słuchaj teraz uważnie – masz coś do powiedzenia? Może piszesz do szuflady, a może do Worda bez „zapisz jako”. Jeśli potrafisz pisać, masz ambicję, wyobraźnię, trochę złośliwości i całe mnóstwo rozumu – STUDIO OPINII zaprasza do współpracy. Szukamy autorów. Serio. Takich, którzy myślą i nie boją się myśli innych.

To nie jest casting do reality show. Tu nikt nie będzie głosował SMS‑ami. Ale jeśli chcesz pisać i być czytanym przez ludzi, którzy mają coś w głowie – to jest Twoje miejsce.

Wejdź, przeczytaj, pomyśl. I może, kto wie – napisz.

https://studioopinii.pl
Twój adres do świata, w którym jeszcze coś znaczy to, co się myśli.
A nie tylko to, co się klika.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Verified by MonsterInsights