


Gratulacje, Panie Prezydencie! Zabrze ma nowego sternika – Kamil Żbikowski wreszcie dopłynął do portu zwanego magistratem, a mieszkańcy (no, ci nieliczni, którym chciało się wstać z kanapy i pofatygować do urny) uznali, że to on dostanie ster i kompas. 50,17% do 49,83% – wynik tak ciasny, że gdyby był meczem Górnika, to komentator przerwałby relację, by sprawdzić VAR.
Nowy prezydent zapowiada dialog, prywatyzację Górnika i walkę o szpital akademicki. Piękne plany! Tyle że, jak mawia klasyk, „dialog to wtedy, gdy wszyscy mówią, a nikt nie liczy”. A z liczeniem, Panie Prezydencie, w Zabrzu jest problem od dawna. I tu musimy wtrącić nasz ironiczny akapit: nasza grupa już rok temu zrobiła dla miasta rachunek sumienia (i kasy). Zrobiliśmy to za darmo, śliąską krzątaniną i zapałem. Wynik? 1,1 miliarda złotych zadłużenia. Tak, miliarda. Z czego 883 miliony to dług miasta, a 290 milionów – dług spółek miejskich. Pani Rupniewska, ówczesna prezydent, dostała od nas gotowy plan naprawczy. Niestety, chyba pomyliła go z ulotką promocyjną z Biedronki, bo ani nie przeczytała, ani nie zastosowała.
A przecież raport krzyczał liczbami: dochody 2024 – 1,17 mld zł, wydatki – 1,165 mld zł, obsługa długu – ponad 50 mln zł rocznie. Szpital miejski? Dziura miesięczna od 900 tys. do 1,9 mln zł, a wymagalne zobowiązania – 36 mln zł. Zatrudnienie w urzędzie? 727 etatów – czyli więcej niż kibiców na niejednym meczu Górnika.
Proponowaliśmy wtedy racjonalne rzeczy: Centrum Usług Wspólnych, cyfryzację procesów, restrukturyzację długu, emisję obligacji przychodowych, ratowanie szpitala przez nowe kontrakty z NFZ i partnerstwa publiczno-prywatne. W skrócie: zamiast łatać dziury, budować solidny dach.
Efekt braku zainteresowania? Dziś Zabrze dalej leży. I – ironia losu – wciąż nie ma się czym przykryć. Ale Panie Prezydencie, my jeszcze nie zwinęliśmy manatków. Ciągle jesteśmy gotowi pomóc, bo mamy i plan, i ludzi, i żarówki energooszczędne. A jak mawia stare zabrzańskie przysłowie (wymyślone na potrzeby tego felietonu): „Kiedy miasto tonie w długach, warto mieć kogoś, kto potrafi pływać”.
Gratulujemy jeszcze raz, Panie Prezydencie. A teraz do dzieła – czas sprawić, by Zabrze było lepsze niż bilans otwarcia jego budżetu.

Dodaj komentarz