
Bielejewo, 23.12.2025 – wieś mądrzejsza niż sejmowa komisja śledcza i bardziej stabilna niż budżet państwa po reformie emerytalnej.
W Bielejewie święta zaczynają się nie od reklam Coca-Coli, tylko od dymu z ogniska, zapachu przypalonego piernika i głośnego przeklinania przy mieleniu maku. To tutaj tradycja nie znosi plastikowych choinek, a Kevin sam w domu nie ma szans z pasterką i bigosem z dziewięciorodnej kapusty.
W stodole u Kapusty Janka – tej samej, w której obalono już niejednego ministra (symbolicznie, po piątym kieliszku) – zebrała się stała ekipa bielejewska, czyli nieformalna Rada Starszych, Starszych Duchem, ale Młodszych w Rozsądku:
- Kapusta Janek – właściciel stodoły i jedynego widelca z grawerem „Tusk 2023”.
- Stacha od Szydłowskich – znana z tego, że ma dwa ostrza: jedno do ryby, drugie do polityków.
- Wacek „Kabel” – zna więcej kompromatów niż TVN24 i Polsat razem wzięte.
- Stefan „Profesor” – człowiek, który cytuje Konstytucję, kiedy brakuje mu argumentów.
- Kazio „Traktorzysta” – nie tylko mechanik, ale i specjalista od teorii spiskowych z elementami logiki.
- No i pies CBA, co szczeka tylko wtedy, kiedy w telewizji mówią: „wartości chrześcijańskie”.
PRZEDWIGILIJNA LISTA GRZECHÓW GŁÓWNYCH
– „Kaczyński znów na ekranie. Mówi, że Niemcy, że Unia, że zdrada narodowa. I ja się pytam – kto mu pozwolił wyjść z tej trumny retorycznej?” – zagadnął Stefan, odstawiając kieliszek z napisem „Lex Tusk”.
– „On już nie przemawia. On wyje, jak kot w rui pod kościołem. I to wszystko na tle choinki i kolęd. Prawie jak reklama apokalipsy” – dorzuciła Stacha.
– „Mnie się wydaje, że on codziennie rano bierze prysznic w teorii spisku i zapina marynarkę z gliny” – dodał Wacek, notując coś w swoim zeszycie z napisem „Zapiski z umysłu suwerena”.
NAWROCKI I JEGO ZGROMADZENIE WETOLOGICZNE
– „A Nawrocki?” – zapytał Kazio. – „Ten to by zawetował nawet opłatek, jakby miał nadruk z gwiazdą unijną.”
– „Jemu jakby dać do podpisu ustawę o ochronie zwierząt, to by zapytał, czy koty są wystarczająco polskie” – zawołał Janek.
– „Człowiek z twarzą jak reklama smutku i z intelektem przypominającym ostatnią stronę książki do historii z IPN” – westchnęła Stacha.
– „A jego doradcy wyglądają, jakby rekrutowano ich z komentarzy pod artykułami w Sieci.pl” – Stefan nie mógł się powstrzymać.
BRAUN I SPRAWY NIE Z TEGO ŚWIATA
– „Braun to teraz w Brukseli. Ciekawe, czy już tam rzucił święconą wodą w windę” – zapytał Wacek.
– „On myślał, że Europarlament to koniec czasów i przywiózł ze sobą kadzielnicę i manifest z Apokalipsy” – dodał Kazio.
– „Jak go zobaczą Niemcy, to jeszcze uwierzą, że Polska to eksperyment socjologiczny” – podsumował Janek.
TUSK, DOMAŃSKI, ŻUREK – CZYLI NADZIEJA JAK RYBA W GALARECIE
– „Tusk? Szacunek. On przynajmniej wie, gdzie leży Bruksela i jak się odróżnia inflację od fantazji Glapińskiego” – powiedział Profesor.
– „Domański się męczy z budżetem jak moja wnuczka z matematyką. Ale przynajmniej nie kłamie, że to łatwe” – dodała Stacha. – „Jak trzeba podnieść podatki, to mówi wprost, a nie jak Morawiecki, co wprowadzał je nocami jak złodziej pod sutanną.”
– „A ten Żurek, minister z jajami. Gdyby wszyscy tacy byli, to Ziobro już dawno by się sam stawił na komisariacie z transparentem 'Wina moja, bardzo wielka’” – skwitował Janek.
ŚWIAT, CZYLI TAM, GDZIE GORZEJ NIE ZAWSZE ZNACZY ŚMIESZNIEJ
– „Putin dalej w formie. Czyli w formie dziurawego garnka. Dymi, ale nic z tego nie wynika” – Stefan spojrzał w telefon.
– „Trump znowu bredzi. Ameryka to kraj cudów: tam nawet pomysł na prezydenta może mieć IQ cebuli” – rzekł Wacek.
– „A Xi Jinping? Nadal chce, żeby cała planeta była jedną fabryką i jednym biurem cenzury” – stwierdziła Stacha.
A NA KONIEC…
W stodole dymiło się z piecyka, zapach karpia mieszał się z zapachem świeżo wypowiedzianej pogardy dla populizmu, a pies CBA chrapał, mając koszmary o Konfederacji.
Wszyscy spojrzeli na siebie, podlali bigos, dopili ostatnią musztardówkę i Janek wstał:
– „Życzenia, ludzie, trzeba składać. Bo jak nie my, to kto?”
ŻYCZENIA DLA POLSKI I ŚWIATA, WPROST Z BIELEJEWA:
Polsce – żeby politycy przestali kłamać, a zaczęli słuchać.
Światu – żeby nikt nie wygrywał wojny, tylko wszyscy wygrywali pokój.
Europie – żeby przestała się bać samej siebie i zaczęła być dorosła.
AI – żeby była mądrzejsza od ludzi, ale nie bezduszna.
Ludzkości – żeby przestała być memem w rękach historii.
A nam wszystkim – światła w oczach, ciepła w sercach i rozumu przy urnach.
Wesołych Świąt. I niech 2026 nie będzie rokiem Nawrockiego. Amen.

Dodaj komentarz