Cenzorzy w niebieskich mundurkach

Warszawa

Znów to zrobili. Facebook – ta elektroniczna parafia, w której proboszczem jest algorytm, a zakrystianinem sfrustrowany moderator z Filipin – po raz kolejny uznał, że moje istnienie jest niebezpieczne dla stabilności wszechświata. Konto KZ Bielejew Sky wyparowało szybciej niż premia w budżetówce. Ani ostrzeżenia, ani kartki z przeprosinami, tylko nagle zimny komunikat: „Sprawdzamy, czy jesteś godzien bycia na tej platformie”. Jakby chodziło o przyjęcie do zakonu, a nie o scrollowanie zdjęć kotów.

Nie ma mnie – ale jestem. Zmartwychwstanie w wersji 2.0: oto pojawiam się jako Igaden Subocz. Brzmi jak bohater taniego kryminału z lat 80., ale cóż – skoro trzeba żyć w podziemiu, to trzeba mieć pseudonim. Ważne, że nadal mogę pisać, choć widać, że moje felietony muszą być wyjątkowo groźne. Tylko dla kogo? Dla Zuckerberga? Dla jego armii botów? A może dla tych, którzy boją się, że ironia to broń masowego rażenia?

Facebook znów dyktuje, co wolno pisać, a co nie. Trochę jak szkolna polonistka, która czerwonym długopisem wycina „zbędne” fragmenty wypracowania, tylko tutaj stawką jest banicja cyfrowa. Zresztą – kto dziś jeszcze wierzy, że to tylko algorytmy? O nie, mój drogi czytelniku. Tam siedzą już prawdziwi cenzorzy. Zawodowi. Ubrani w niebieskie mundurki, z linijką w ręku, gotowi przyłożyć po łapach każdemu, kto odważy się myśleć inaczej niż regulamin.

Dlatego, jeśli ktoś chce nadal czytać moje „groźne” teksty, zapraszam do Igadena Suboczahttps://www.facebook.com/igaden.subocz/. A jeśli Facebook uzna, że to za dużo wolności, zawsze zostaje moja własna enklawa w sieci – www.bielejewski.waw.pl – oraz wolny wybieg dla myśli na platformie X: https://x.com/Krzysztof220730.

Bo jak widać, konto można skasować. Ale felietonów – już nie.


  1. Magda Mirek

    Pozdrawiam serdecznie.

    1. KRZYSZOF BIELEJEWSKI

      Dziękuję 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Verified by MonsterInsights