
Jeśli polityka to teatr, to dzisiejsza środa przypominała raczej prowincjonalne przedstawienie wystawiane przez zespół amatorski pod tytułem: „Spadamy, panowie!”. Główni aktorzy? Zbigniew Ziobro, który zamiast słynnego „jestem niezłomny”, mógłby dziś raczej powiedzieć „jestem zaskoczony, że to tak długo trwało”. Paweł M., który najwyraźniej myślał, że CBA nie istnieje w środy. I Donald Tusk – ten irytująco spokojny facet, który wygląda, jakby zaparzył sobie melisę i patrzył z tarasu, jak płonie dom sąsiada, który przez osiem lat rzucał mu śmieci przez płot.
ZIOBRO NA KRAWĘDZI – KAPITAN TONĄCEJ ŁAJBY
Zacznijmy od ministra, byłego, choć wciąż duchowo obecnego, czyli Zbigniewa „Ja tu tylko reformuję sądy” Ziobry. Prokuratura Krajowa złożyła wniosek o uchylenie mu immunitetu, bo ponoć stworzył coś więcej niż reformę – zorganizowaną grupę przestępczą. To taki polski remake „Narcos”, tylko z mniej kokainy, a więcej z fakturami i konferencjami prasowymi.
Zarzucono mu aż 26 przestępstw. Nie wiem, kto pisał ten akt oskarżenia, ale powinien dostać Paszport Polityki – to bardziej epicka saga niż Władca Pierścieni. Fundusz Sprawiedliwości, który miał pomagać ofiarom przestępstw, według prokuratury pomagał raczej ofiarom braku sumienia w środowisku Ziobry.
Co na to sam Zbyszek? Cisza. Chyba zaszył się w jakiejś budapesztańskiej willi lub na końcu republiki bananowej i medytuje nad sensem immunitetu.
PAWEŁ M. – CZYLI JAK ZOSTAĆ MEMEM W 24 GODZINY
Gdyby ktoś chciał napisać poradnik „Jak szybko zrujnować reputację, której i tak nikt nie szanował”, to historia Pawła M. byłaby tam na stronie pierwszej. Były wiceminister został zatrzymany przez CBA, bo – jak twierdzi prokuratura – zamienił swoją funkcję na hotline do załatwiania spraw przez telefon za kopertę. A dokładniej – za minimum 60 tysięcy złotych, co w świecie polityki jest jak napiwek w drogim hotelu.
Co ciekawe, do zatrzymania miało dojść już w zeszły piątek, ale jak to w polskich thrillerach bywa – napięcie musiało narastać. Może czekali, aż Ziobro dostanie swoje pięć minut. Może ktoś nie mógł znaleźć kluczyków do radiowozu.
Tak czy siak – Pawła M. już nie ma na liście gości żadnej premiery politycznej. Dziś jego nazwisko znajduje się raczej na liście tematów, których PiS nie chce komentować.

DONALD TUSK, CZYLI LUDZKI KALKULATOR BEZ DRGAWEK
I w tym całym cyrku pojawia się Tusk. Donald Tusk. Człowiek, który wygląda, jakby spędzał weekendy rozwiązując sudoku w kąpieli z solą himalajską, podczas gdy jego oponenci kopią dół, do którego sami wpadają.
Podczas weekendowej konwencji mówił, że korupcję trzeba nazywać korupcją. Wtedy wielu się uśmiechało z politowaniem, ale dziś? Prokuratura, CBA i sondaże zdają się mówić jednym głosem: „Donald miał rację, a Wy wszyscy teraz grzebcie w zeznaniach majątkowych”.
KO puka do 40% w sondażach, a PiS wygląda jak drużyna, która straciła gola, potem drugiego, a teraz nie wie, w którą stronę gra. Kaczyński pewnie znowu będzie musiał wyciągnąć kota, żeby odzyskać kontrolę nad przekazem.
DODATKI, CZYLI BAŁAGAN W TLE
Oczywiście nie samą polityką człowiek żyje – choć niektórzy żyją z niej całkiem nieźle. W międzyczasie:
- Polskie myśliwce przechwyciły rosyjski samolot nad Bałtykiem. Transponder wyłączony, czyli klasyczna gra w chowanego z NATO. Rosja udaje, że jej nie ma, a Polska – że wszystko pod kontrolą.
- Huragan Melissa nawiedził Kubę. Wiatr prawie 200 km/h. Zniszczenia, ewakuacje. Świat płonie nie tylko politycznie.
- Nvidia przebiła 5 bilionów dolarów wartości. Co robiłeś w tym czasie Ty? Pewnie scrollowałeś TikToka.
- Wrocław ma najpiękniejszy cowork na świecie. Co oznacza, że teraz nawet Twoje biurko może mieć lepsze życie niż Ty.
POINTA DLA TYCH, KTÓRZY NIE CZYTAJĄ, TYLKO PRZESKAKUJĄ
Dzień jak z katalogu politycznego upadku:
- Ziobro szykuje się do roli głównej w „Celach szczególnych”.
- Paweł M. już pakuje szczoteczkę.
- Tusk spokojnie robi to, co robi Tusk: daje ludziom poczucie, że może w końcu ktoś ogarnia.
A Ty? Ty obserwuj, śmiej się przez łzy, i nie zapomnij: w polskiej polityce nic nie ginie – wszystko po prostu zmienia właściciela.

Dodaj komentarz