KTO NIE SKACZE, TEN TUSK! CZYLI OSTATNI TYDZIEŃ PREZYDENTA, KTÓRY MIAŁ BYĆ DUDĄ, A OKAZAŁ SIĘ FLETEM

Warszawa

Wiadomość z ostatniej chwili: prezydent Duda nadal prezydentuje. Tak, też jesteśmy zaskoczeni.

Oto minęła dekada Andrzeja Dudy na urzędzie, a my wciąż nie wiemy, czy był bardziej trybunem ludowym, marionetką, czy po prostu kabaretem emitowanym bez ostrzeżenia. Bo gdy inni prezydenci kończą kadencję w milczeniu, oddając pałeczkę z klasą, Andrzej Duda postanowił ostatnie dni zamienić w polityczny stand-up.

Zacznijmy od hitu: prezydent pojawia się w „wPolsce24”, co samo w sobie przypomina wejście do krainy luster, gdzie wszystko jest odwrotnie. Tam, niczym wujek na weselu, który zjadł za dużo tataru, Duda rzuca oskarżenia, refleksje i cytaty z wiejskiego zebrania.

„Trudno znaleźć osobę, która łamie prawo jak Donald Tusk” – powiedział z kamienną twarzą człowiek, który trzykrotnie ułaskawił kolegów, zanim zapadł wyrok.

Potem przyszło grzebanie w historii Platformy Obywatelskiej jakby to była lista zakupów z 2007 roku: Rokita, Gilowska, Schetyna… Andrzej, drogi, czy ty nie masz dostępu do aktualizacji? Czy system operacyjny Pałacu Prezydenckiego utknął na Windows XP?

Ale to nie koniec. Bo skoro już grzebiemy w przeszłości, to czemu by nie odebrać odznaczenia sprzed 28 lat? Jolanta Lange dostała medal od Kwaśniewskiego w 1997 roku, więc Duda, z tą samą subtelnością co dzik w salonie, postanowił jej go zabrać. Bo czemu nie? Bo IPN powiedział. Bo w tej ostatniej kadencyjnej choreografii pasowało coś stuknąć, trzepnąć, odebrać. Przecież nie po to jest się prezydentem, by milczeć, kiedy można komuś publicznie wytknąć „niegodność”.

A gdyby tego było mało, to mamy jeszcze koncert słów dla Waldemara Żurka. Andrzej Duda, niczym cenzor z czasów Piłsudskiego, zagrzmiał: „Wiele lat udawał sędziego!”. Sędziowie, dziennikarze, kobiety z medalami sprzed trzech dekad – wszyscy udają. Jeden Duda autentyczny, jak ten słynny grecki jogurt z mleka w proszku.

Został tydzień. Siedem dni do momentu, gdy będziemy mogli z czystym sumieniem powiedzieć: „był sobie prezydent, co pomylił belweder z TikTokiem”.

Czy przez te kilka dni zdąży jeszcze odebrać obywatelstwo Tuskowi, Zbigniewowi Bońkowi i Annie Dymnej? Czy zawetuje pogodę? Ułaskawi księżyc? A może ogłosi, że w przyszłości zamierza wrócić jako Gandalf Biały i naprawić świat?

Panie Andrzeju, czas pakować żelazka, suszarki i legitymację. Historia będzie pamiętać, a memy zadbają, by nigdy nie zapomniała.

Na koniec pytanie retoryczne, ale szczere:

ILE JESZCZE MOŻNA ZEPSUĆ PRZEZ TYDZIEŃ, PANIE PREZYDENCIE?

P.S. Proszę nie odbierać mi Krzyża Zasługi. Nigdy go nie miałem, ale Andrzej Duda i tak znajdzie powód.


  1. Maria Sztukowska

    Tekst jak zwykle SUPER ale z całego tekstu najbardziej podoba mi się zdanie: „Historia będzie pamiętać, a memy zadbają, by nigdy nie zapomniała Amen

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Verified by MonsterInsights