ZAMACH PRZEBIERAŃCÓW W TOGACH, CZYLI JAK KILKUNASTU UZURPATORÓW PRÓBUJE WYPROWADZIĆ POLSKĘ Z UNII EUROPEJSKIEJ

Warszawa

Niech nikt się nie łudzi: 3 grudnia 2025 roku może przejść do historii jako dzień, w którym grupa samozwańczych sędziów — beneficjentów deformy Ziobry, politycznych nominatów, których legitymacja kończy się na pieczątce neo-KRS — podejmie próbę wyprowadzenia Polski z europejskiego porządku prawnego. Uchwała, którą mają przegłosować, nie jest prawnym „rozstrzygnięciem” — to akt polityczny, dokonywany pod przykrywką sądowej powagi. To zamach stanu w białych rękawiczkach, zamach na państwo prawa, dokonany w togach z wypożyczalni reżimów autorytarnych. Jeśli uchwała ta zostanie ogłoszona, Polska formalnie stanie w sprzeczności z orzecznictwem ETPCz i TSUE, a każdy sędzia, który ją wykona, stanie poza europejskim systemem prawnym. To moment, w którym milczenie staje się współudziałem, a „neutralność” – tchórzostwem.

PRZEWRÓT W CISZY SALI ROZPRAW

Co planują? Ustawiony przez PiS skład dwóch izb Sądu Najwyższego – tej złożonej wyłącznie z „neo-sędziów”, powołanych przez nielegalną neo-KRS, i drugiej, gdzie legalni sędziowie są w mniejszości – ma 3 grudnia przyjąć uchwałę, która w praktyce unieważni działanie europejskiego prawa w Polsce. Odrzuci wyroki TSUE i ETPCz, zalegalizuje działalność neo-KRS, nielegalnej Izby Kontroli i wszystkie wydane przez nią wyroki. Będzie to sądowniczy „polexit”, ogłoszony z marmurowej sali, bez potrzeby referendum i bez jednego wystrzału.

Ale będą strzelać!. W prawo obywatela do niezależnego sądu, w prawo do rzetelnego procesu, w fundamenty demokracji.

PRZYKRYWAJĄC ZŁO TOGĄ

Autorzy tej pseudo-uchwały to nie przypadkowe postacie. To dawni współpracownicy resortu Ziobry, osoby, które zrobiły błyskawiczne kariery dzięki politycznej lojalności wobec PiS. Ich zadaniem nie jest służenie prawu, lecz ochrona interesów obozu Kaczyńskiego – i ich własnych. Bronią siebie nawzajem, swoich nominacji, swoich awansów, swoich „dobrze ustawionych” karier, i starych, opłacalnych układów.

Sprawozdawcą jest Paweł Czubik – nominowany przez neo-KRS, który nawet nie był sędzią przed powołaniem do SN. Wcześniej recenzował doktorat Piebiaka, jednego z architektów sądowego zamachu stanu i bohatera afery hejterskiej. Czubik właśnie wrócił z Budapesztu, gdzie wraz z Piebiakiem, Bąkiewiczem i zbiegłym Romanowskim – ukrywającym się przed prokuraturą – konferował o „praworządności” z politykami AfD i orbanowską elitą. Tak wygląda dziś zaplecze „sądownictwa” walczącego o „suwerenność”.

STĘPKOWSKI – ORDO IURIS NA ŁAWIE SĄDOWEJ

W tym teatrze nie mogło zabraknąć jednej z głównych twarzy tej antyunijnej szopki: Aleksandra Stępkowskiego z nielegalnej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Były wiceszef MSZ w rządzie PiS, dawniej filar Ordo Iuris – organizacji, która z rządami prawa ma tyle wspólnego, co smok wawelski z instrukcją obsługi mikrofalówki. To właśnie Stępkowski jest jednym z inicjatorów tej uchwały – dziś znów występuje w roli demiurga, który chce zadekretować rzeczywistość pod dyktando Kaczyńskiego i Ziobry.

ZDELEGALIZOWAĆ LEGALNOŚĆ

Uchwała, którą zamierzają przyjąć, to akt politycznego odwetu. Chcą unieważnić wcześniejsze orzeczenie legalnego składu Izby Pracy, który – wykonując wyroki TSUE i ETPCz – uznał, że Izba Kontroli to nie sąd, a jej wyroki są niebyłe. Innymi słowy: próbują napisać prawo na nowo, z pominięciem instytucji, które są ostatnią ochroną obywatela.

Nie chodzi tylko o spór o interpretację prawa. To gra o władzę – o możliwość unieważniania wyroków, wygodnego oczyszczania polityków z zarzutów, odbierania praw do uczciwego procesu każdemu, kto nie podoba się aktualnemu układowi władzy. To tworzenie sądownictwa lojalnego wobec jednej frakcji, oderwanego od obywatela i od Europy.

TO NIE DEBATA. TO USTAWKA.

Nie mamy do czynienia z debatą prawną. Projekt uchwały został rozesłany, głosowanie jest przesądzone, a „dyskusja” ma się odbyć dzień wcześniej. Skład orzekający zdominowali sędziowie, których status został wielokrotnie zakwestionowany. Przypominamy: ETPCz, TSUE, Naczelny Sąd Administracyjny i sam Sąd Najwyższy uznały, że osoby powołane przez neo-KRS nie spełniają kryteriów niezależności i legalności.

A mimo to będą decydować o obowiązywaniu prawa europejskiego w Polsce.

CO JEST STAWKĄ? WSZYSTKO.

Jeśli 3 grudnia uchwała zostanie ogłoszona, Polska znajdzie się na kursie kolizyjnym z całym systemem prawa UE. To oznacza: brak uznania polskich orzeczeń za granicą, chaos prawny w obrocie międzynarodowym, podważenie ochrony praw człowieka. Obywatele, którzy liczyli na pomoc w Strasburgu lub Luksemburgu, zostaną bez ochrony. I to wszystko w imię „suwerenności”, czyli prawa kilkunastu ludzi w togach do niszczenia państwa prawa.

TO NIE JEST PRAWNY SPÓR. TO JEST ZAMACH STANU.

Zamach bez czołgów, ale z pieczątką i uzasadnieniem prawnym. Zamiast generałów – sędziowie powołani przez upartyjnioną KRS. Zamiast dekretu wojennego – uchwała dwóch izb. Ale efekt ten sam: zawieszenie działania konstytucji, usunięcie kontroli sądowej, pełzający autorytaryzm.

CO MOŻNA ZROBIĆ?

Rząd, Rzecznik Praw Obywatelskich i Prokurator Generalny mogą złożyć wnioski o wyłączenie neo-sędziów. Można zaskarżyć uchwałę do Trybunału w Luksemburgu i Strasburgu. Ale najważniejsze jest to, czy społeczeństwo – sędziowie, prawnicy, obywatele – będą bierni, czy nie.

Bo bierna większość to największy sojusznik uzurpatorów.

ZOSTAŁY GODZINY. NIE MILCZ!!!.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Verified by MonsterInsights