SZTUCZNA INTELIGENCJA I NATURALNA GŁUPOTA

Warszawa

Jest coś niezwykle wzruszającego w każdym dyktatorze. Nie, nie chodzi o jego przemówienia. Ani o mundur z większą liczbą medali niż zwycięskich bitew. Nawet nie o to charakterystyczne przekonanie, że historia zaczyna się dokładnie w dniu jego urodzin. Najbardziej wzrusza jego niegasnąca wiara w technologię.

Każdy autokrata prędzej czy później dochodzi do tego samego wniosku: skoro ludzie nie chcą być idealnie posłuszni, to może wystarczy kupić lepszy komputer.

Kiedyś były teczki. Potem podsłuchy. Następnie kamery. Dzisiaj jest sztuczna inteligencja. Brzmi nowocześnie. Nawet groźnie. Sztuczna inteligencja ma przecież wszystko wiedzieć, wszystko przewidzieć i wszystkich zdemaskować. Marzenie każdego władcy, który najbardziej na świecie nie ufa własnym obywatelom.

Problem polega na tym, że sztuczna inteligencja ma jedną wyjątkowo irytującą cechę: nie jest magiczna. To fatalna wiadomość dla wszystkich tyranów świata.

AI znakomicie nadaje się do inwigilacji, rozpoznawania twarzy, filtrowania internetu czy tropienia przeciwników politycznych. Ale równie znakomicie produkuje fałszywe alarmy, błędne analizy i tysiące niewinnych ludzi oznaczonych jako potencjalni wrogowie państwa. Technologia ma pewną przykrą właściwość. Ona nie usuwa ludzkiej głupoty. Ona ją automatyzuje. Jeżeli ktoś wcześniej podejmował złe decyzje, teraz będzie podejmował je z prędkością światłowodu.

To zresztą nie dotyczy wyłącznie dyktatur. Demokracje też mają osobliwy talent do zakochiwania się w technologii. U nas każde ministerstwo marzy o sztucznej inteligencji, zanim jeszcze uporządkuje własne segregatory. Powstają strategie, platformy, aplikacje, cyfrowe bliźniaki, inteligentne systemy i wielkie prezentacje w PowerPoincie.

Potem obywatel próbuje załatwić prostą sprawę i dowiaduje się, że musi przynieść papierowe zaświadczenie o tym, że elektroniczne zaświadczenie rzeczywiście istnieje. To jest właśnie europejska odmiana sztucznej inteligencji. Najpierw algorytm. Potem człowiek z pieczątką.

Autokraci wierzą jednak jeszcze mocniej. Wyobrażają sobie, że AI będzie czytać w myślach obywateli. Rozpozna bunt, zanim ten się narodzi. Wskaże przyszłego opozycjonistę, zanim ten sam odkryje swoje poglądy.

To piękna wizja. Przypomina wróżkę, która dostała dostęp do Excela. Im więcej danych zbiera państwo, tym bardziej zaczyna tonąć we własnej wszechwiedzy. Nagle okazuje się, że połowa społeczeństwa zachowuje się podejrzanie. Ktoś zbyt długo stał na przystanku. Ktoś kupił trzy telefony. Ktoś odwiedził kuzyna częściej niż zwykle. Algorytm podnosi alarm, a prawdziwy spisek właśnie przejechał obok na hulajnodze.

Historia ma zresztą wyjątkowe poczucie humoru. Każda epoka była przekonana, że właśnie wynalazła narzędzie dające władzę absolutną. Druk miał zniszczyć herezję. Radio miało stworzyć idealne społeczeństwo. Telewizja miała wychować obywatela. Internet miał przynieść demokrację wszystkim. Sztuczna inteligencja ma teraz podobno stworzyć idealną dyktaturę.

Naprawdę? Przecież wystarczy spojrzeć na własny telefon. To urządzenie, które codziennie proponuje mi obejrzenie filmu, który już widziałem, kupno butów, których nigdy nie założę, i reklamuje dietę po zjedzeniu przeze mnie jednego pączka, a ktoś wierzy, że ten sam świat algorytmów bezbłędnie przewidzi rewolucję.

Największym zagrożeniem XXI wieku nie jest więc sztuczna inteligencja. Największym zagrożeniem pozostaje stara, dobrze znana, analogowa pewność ludzi u władzy, że tym razem naprawdę wszystko kontrolują. Każda technologia prędzej czy później zderza się z tym samym przeciwnikiem. Z człowiekiem,  a człowiek, jak wiadomo, jest jedynym stworzeniem, które potrafi używać superkomputera do wymyślenia jeszcze głupszego pomysłu niż dzień wcześniej.

Właśnie dlatego, paradoksalnie, wciąż mam więcej zaufania do demokracji niż do dyktatur. Demokracja przynajmniej zakłada, że ludzie się mylą. Dyktatura inwestuje miliardy w udowodnienie, że mylić się będzie wyłącznie komputer.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Verified by MonsterInsights