






NAWROCKI I JEGO TANIEC NA GROBACH
Ukraina krwawi, giną ludzie, a Putin testuje kolejne granice zła. Tymczasem Karol Nawrocki, nasz lokalny rekonstruktor przeszłości, uznał, że to idealny moment, by usiąść z Wołodymyrem Zełenskim i porozmawiać o… ekshumacjach z lat czterdziestych. Tak, dobrze czytasz. Gdy sąsiedni kraj ledwo oddycha pod bombami, Nawrocki szuka kości.
To nie dyplomacja, to nekropolityka. Próba przypomnienia sobie, po co w ogóle istnieje prezydent w państwie, w którym rząd ma realną władzę i poważne zadania. Zamiast rozmawiać o broni, bezpieczeństwie i wspólnych projektach przyszłości – on grzebie w grobach, bo tylko w martwej historii czuje się jak ryba w formalinie.
Dodajmy do tego groteskowy spór z MSZ – jedni twierdzą, że nie zostali zaproszeni, drudzy że zaproszenie było. Rząd mówi: konstytucja wymaga współpracy. Pałac prezydencki odpowiada: zaproszenie? Może wysłaliśmy… gołębiem pocztowym? Polityczna farsa, której nie powstydziłby się Bareja.
Na szczęście – choć to brzmi jak żart – ratować sytuację musi Czarzasty. Marszałek Sejmu zapowiedział, że jak będzie trzeba, to Zełenskiemu parę spraw „wyprostuje”. Dobrze, bo z Nawrockiego żaden prostownik – raczej zasilacz chaosu.
EUROPA: KASA KREMLA NA RAKIETY PRZECIW KREMLINOWI?
W Brukseli – na drugim biegunie rozsądku – trwa poważna gra o poważne pieniądze. Ponad 200 miliardów euro zamrożonych rosyjskich aktywów może trafić do Ukrainy w formie tzw. pożyczki reparacyjnej. Brzmi jak geopolityczna fikcja? Nie tym razem.
Pomysł popiera wielu, sprzeciwia się Viktor Orbán – wiadomo, człowiek Putina w UE – i premier Belgii Bart De Wever. Ten ostatni otwarcie przyznał, że rosyjski wywiad GRU prowadzi kampanię zastraszania. W stylu: „zdejmiecie sankcje – pożałujecie, Belgowie”. Mafia XXI wieku w garniturach i z paszportem dyplomatycznym.
Donald Tusk, jeden z ostatnich europejskich dorosłych przy stole, powiedział wprost: „Albo pieniądze dziś, albo krew jutro”. I tu nie ma miejsca na niuanse. Trzeba wybierać: albo Zachód się ogarnie, albo będzie miał na rękach krew.
TSUE WYSADZA TK – ALE W WERSJI POLSKIEJ TO TYLKO OSTRZEŻENIE PRZECIWPOŻAROWE
Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł dziś coś, co wszyscy wiedzieli od lat: Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej, a teraz Święczkowskiego, to nie jest żaden niezależny sąd. Bo jak ma być, skoro zasiadają w nim dublerzy, powołani niezgodnie z prawem? I to właśnie uznał TSUE: naruszono niezawisłość, złamano zasady, zdeptano konstytucję.
W normalnym kraju oznaczałoby to polityczne trzęsienie ziemi. Ale w Polsce? TK odpowiedział, że „to nie ma wpływu na nic”, bo „TSUE nie może oceniać naszej konstytucji”. Typowe: tłum wzywa straż pożarną, a Święczkowski z Nawrockim z odpowiada, że wszystko w porządku, bo pali się tylko na dachu.
ZIOBRO I PASZPORTY – OPERA MYDLANA NA MOKOTOWIE
Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości, który dziś walczy z prokuraturą o… swój paszport. Tak, były prokurator generalny nie chce się stawić, nie chce pokazać dokumentów, unika zarzutów i gra na czas. Kiedyś stał na czele „dobrej zmiany”, dziś przypomina bardziej bohatera kiepskiego thrillera klasy B: uciekający polityk, ścigany przez swoje własne dziedzictwo.
I JESZCZE TO: – Najlepiej zarabiającą sportsmenką świata została Iga Świątek. Jakby ktoś jeszcze miał wątpliwości, kto jest prawdziwym ambasadorem Polski.
– Donald Trump zapowiedział, że wypłaci „dywidendę wojownikom”. Czyli nowy sezon reality show pt. „Trump wraca na wybory” właśnie wystartował.
– Tajwan kupuje sprzęt wojskowy z USA – i ma do tego powód. Bo gdy Chiny mówią „ćwiczenia”, Tajwan słyszy „preludium do inwazji”.
PLUSY I MINUSY DNIA:
✔️ UE próbuje realnie pomóc Ukrainie.
✔️ TSUE przypomniał Polsce, co to znaczy praworządność.
✔️ Czarzasty jako głos rozsądku – to nowość, ale działa.
✘ Nawrocki – wciąż w muzeum.
✘ Ziobro gra w berka z prokuraturą.
✘ Polska dyplomacja – jak rzeźba z lodu w tropikach.
To był dzień wielkich kontrastów. Europa myśli, działa, broni wartości i pieniędzy. Polska – przynajmniej na odcinku prezydenckim – bawi się w historyczne seanse spirytystyczne. Nawrocki będzie rozmawiał z Zełenskim o cmentarzach, Tusk ratuje Ukrainę na szczycie UE, a TSUE przypomina nam, że nasz TK to parodia sądu.
Ktoś jeszcze się dziwi, że jesteśmy pośmiewiskiem w Europie?
Ale hej, przynajmniej Iga wygrywa. Bo na korcie, w odróżnieniu od Sejmu i Pałacu, obowiązują jasne zasady.
Jutro pewnie znów będzie śmieszno-strasznie. Ale dziś – mamy komplet: trup, pieniądze, paszporty i teatr polityczny z tragikomedią w roli głównej.

Dodaj komentarz